Wpis z mikrobloga

Ja pierdziele. Musiałem postraszyć babkę wezwaniem policji, aby mi sprzedali towar po cenie z półki. Finalnie kierowniczka oddała różnicę w gotówce (choć czuć było że łaskę robi).
Ja rozumiem, że błędy się zdarzają. Ale podejście do tego, w stylu "na kasie wchodzi cena x, a cena na półce mnie nie obchodzi" i to jeszcze takim tonem jakby się pretensje miało do klienta, że zwrócił uwagę. Głupie przeprasza, już poprawiam lub oddam w gotówce różnicę w zupełności by wystarczyło.

#zakupy #biedronka #oszukujo #warszawa #niewiemjaktootagowac #cena
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 0
@wladekjestem
A skąd miałbym cenówkę z danego sklepu w którym przypadkowo robiłem zakupy (na cenówce jest nazwa produktu i kod kreskowy). I do tego na ten konkretny produkt, kupiony na spontanie.
A i cena została. Babka wyjęła cenówkę, popatrzyła na nią i włożyła ją z powrotem.

Ps. Policji, to się po prostu robić nie chce. Jak kiedyś zadzwoniłem na 112, bo chciałem zgłosić, że podejrzewam pijanego kierowcę, to gość mi powiedział,
  • Odpowiedz