Wpis z mikrobloga

#nieruchomosci #wroclaw
Szukam jakiegos wiekszego mieszkania we Wroclawiu - od 75m2 w gore i tak sobie przegladam wszystkie oferty bo ciagle slysze, ze ma spadac, a deweloperzy nie sprzedaja mieszkan ale caly czas co patrze to juz albo zarezerwowane albo kupione. Dodatkowo mialy byc negocjacje, a oni mi mowia, ze jak mieszkanie jest np. za milion 8 tysiecy to mi te 8k obniza xD
To samo w tych nowych blokach na Zegiestowskiej, nie dosc, ze mieszkania sie sprzedaja to jeszcze nie chca negocjowac ceny.
Wydaje mi sie, ze zyjemy tutaj w bance na wypoku i moze i mieszkania zjada troszke w dol ale raczej na przeceny 20% nie ma co liczyc. Moim zdaniem mieszkania sie dalej sprzedaja calkiem dobrze - blok jeszcze nie jest skonczony i bedzie dopiero za rok lub dwa oddawany, a pojedyncze mieszkania zostaja niewykupione.
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tagliacozzo: budują poczucie niedostępności; natomiast faktycznie większych mieszkań jest stosunkowo niewiele i ludzie w dużej mierze kupowali je do życia; jeśli spadną ceny wyraźnie, z powodów innych niż działania wojenne/bezrobocie to wiele osób gnijących teraz w klitkach 35 metrów będzie szukać poprawy metrażu;
  • Odpowiedz
  • 0
Brednie, celowo tak piszą zebyś się napalił. Jak widać działa.


@Tagliacozzo: no ale jak brednie jak sie pytam o mieszkanie X, a pani mi mowi, ze tego to juz nie kupie bo sprzedane. Rozumiem, ze developerzy nie chca sprzedawac i dlatego mnie oklamuja? xD
  • Odpowiedz
@93michu93: Podam Ci mój przykład, bo byłem w identycznej sytuacji. Kontaktowałem się z deweloperem w sprawie ostatniego lokalu 80-metrowego w konkretnym budynku. Był na wizualizacji dostępny. Zadzwoniłem - rezerwacja. Ok. Potem rezerwacja się zwolniła, ale uznałem, że nie będę się wystawiał na nagrzanego i powiedziałem, że muszę przemyśleć, bo obserwuje inne inwestycje. Po tygodniu (listopad) zadzwoniłem, że ok, możemy rezerwować. Informacja zwrotna - sprzedało się rano. Rad, nierad zarezerwowałem inny
  • Odpowiedz
@93michu93: kluczowe jest że bańką pękła na klitach 20-35 metrowych (oraz w miastach poza top5). Nikt nie bedzie placil 700k za klite 35m w której nawet nie bedzie mógł zalozyc rodziny. Jeszcze raz - w tym kraju przez ostatnie 10lat budowali praktycznie tylko klity i kawalerki. Obecnie skonczyło sie prosperity, osoby zarabiające 15k chca mieszkac w 50-70metrów a osoby zarabijące 5k nie beda kupowac klity za 600k. Wiec podsumowuując, mieszkan
  • Odpowiedz
  • 1
I co? I w zeszłym tygodniu to pierwotne mieszkanie wróciło do sprzedaży :)


@GomiGomi: strasznie dziwna ta historia. Wynika z niej, ze developer chetnie buduje poczucie niedostepnosci nawet kosztem zarobienia hajsu przez sprzedaz mieszkania. Dodatkowo dalej trzymajac mieszkanie beda ci ludzie dzwonic, ogladac, pytac. Potrzebujesz to obslugiwac jakims pracownikiem. Nie do konca rozumiem jak developer moglby nie chciec sprzedac mieszkania.
Mniej wiecej byloby to tak jakbym ja produkowal rocznie 100 egzemplarzy
  • Odpowiedz
@93michu93 w raportach branżowych odnotowany jest spadek ilości sprzedanych mieszkań i zaciągniętych kredytów ale nie jest on tak duży jak próbują nam to wmówić raporty wykopków.
  • Odpowiedz
Wystawialbym je w necie, reklamowal, zatrudnial ludzi, zeby to ogarniali po czym przyszedlby do mnie klient i oklamalbym go, ze akurat ta gra o ktora pyta sie sprzedala.


@93michu93: No i za tydzień dajesz informacje, że się udało ogarnąć 1 sztukę i typ ma się rzucić jak szczerbaty na krakersy. Tak, to norma
  • Odpowiedz
  • 1
No i za tydzień dajesz informacje, że się udało ogarnąć 1 sztukę i typ ma się rzucić jak szczerbaty na krakersy. Tak, to norma


@fervi: kupowales ty kiedys jaka nieruchomosc? xD
Ja wiem, ze kartka (czy tam wypok) wszystko przyjmie ale developerka to prawdziwy biznes i prawdziwy hajs. Jak maja klienta chetnego wyrzucic ponad banke na mieszkanie to na pewno beda go klamac, ze mieszkanie sprzedane, zeby za tydzien do
  • Odpowiedz
@93michu93: Częściowo, tj. nie kupiłem, ale to dlatego, że pośrednik był z-----y.

Natomiast powinieneś ogólnie szukać i spamować masowo, że tak powiem. Nie skupiać się na konkretnych mieszkaniach, tylko "globalnie", czyli pisać do tych co cię interesują w miarę

Dwa - dla Ciebie bańka to dużo, dla nich nie.

Trzy - jak nie chcesz szukać na własną rękę to pośrednik nieruchomości może to zrobić. Mają często (niestety) oferty z offmarketu,
  • Odpowiedz
@93michu93: raczej chodzi o to, że u dewelopera, możesz sobie zarezerwować mieszkanie za 0-5k więc ludzie rezerwują, a potem dostają zwrotkę z banku, że zdolności niet i mieszkanie wraca.

Koło nas są dwa domy na sprzedaż i już chyba z 7 rodzin rezerwowało, a potem się odbili od banku.

Ludzie wierzą w kalkulatory i pośredników kredytowych którzy nawiją makaron na uszy, a tak naprawdę mało kto ma faktycznie teraz zdolność
  • Odpowiedz
@93michu93: Dobrze czasem wyjść również poza wykopową bańkę i poczytać artykuły w mediach, a nie tylko domysły ekspertów niepodających źródeł. Można zacząć nawet od popularnych portali (jest też wzmianka o konkretnych raportach PwC) i prostych analiz. Patrząc na to, że mamy dużą liczbę imigrantów, chęć życia w sensownym metrażu a nie kawalerkach, migrację wsi do miast itp. to nie ma co się dziwić, że metraże 60-70+ są niedostępne i trzymają
  • Odpowiedz