Wpis z mikrobloga

Musk obiecał, że jego Departament Efektywności Rządowej (DOGE) zrewolucjonizuje amerykańskie finanse publiczne, eliminując miliardy dolarów „zmarnowanych” środków. Zamiast tego jego zespół zaprezentował światu niechlujne, pełne błędów szacunki, które więcej mają wspólnego z amatorskim arkuszem kalkulacyjnym niż rzetelną analizą budżetową. Dwa przypadki najlepiej ilustrują skalę niekompetencji i manipulacji: fałszywe oszczędności rzędu 8 miliardów dolarów oraz absurdalne oskarżenia o miliony zmarłych rzekomo pobierających świadczenia Social Security.

Największa pozycja na stronie internetowej DOGE, przedstawiającej rzekome oszczędności budżetowe, dotyczyła zerwania kontraktu o wartości 8 miliardów dolarów z firmą D&G Support Services. W rzeczywistości kontrakt opiewał na 8 milionów, a nie miliardów, co oznacza różnicę w wysokości 7,992 miliarda dolarów - błąd o, bagatela, trzy rzędy wielkości.

Źródłem zamieszania było niewłaściwe oznaczenie wartości kontraktu w rządowej bazie danych zamówień publicznych (Federal Procurement Data System). W 2022 roku umowa rzeczywiście figurowała jako warta 8 miliardów dolarów, ale była to oczywista pomyłka administracyjna, którą skorygowano w styczniu 2025 roku - dwa dni po objęciu urzędu przez Trumpa. Co więcej, od momentu podpisania kontraktu do jego anulowania wydano zaledwie 2,5 miliona dolarów, więc faktyczne oszczędności mogły wynieść najwyżej 5,5 miliona, a nie 8 miliardów.

DOGE początkowo sam zamieścił na swojej stronie internetowej zrzut ekranu z bazy danych, na którym wyraźnie widniało 8 milionów. Mimo to organizacja świadomie podała fałszywą wartość 8 miliardów w swoim zestawieniu oszczędności. Dopiero gdy dziennikarze The New York Times ujawnili błąd, strona została zaktualizowana - bez wyjaśnień, bez korekty całkowitych rzekomych oszczędności, które wciąż wynosiły 55 miliardów dolarów.

Kolejnym wielkim „odkryciem” Muska miało być wykazanie, że miliony zmarłych nadal otrzymują świadczenia Social Security - amerykański odpowiednik emerytur i rent, co rzekomo miało kosztować podatników miliardy dolarów. Musk i Trump twierdzili, że w bazie danych Social Security figuruje 3,5 miliona osób w wieku 120 lat, 1,3 miliona liczących ponad 150 lat, a nawet jedna osoba mająca 360 lat.

Faktycznie, Social Security Administration (SSA) posiada przestarzałe wpisy dotyczące ludzi, którzy nigdy nie zostali formalnie oznaczeni jako zmarli. Problem wynika z ograniczeń historycznych baz danych, a nie z faktycznych wypłat świadczeń. SSA prowadzi publiczne statystyki na temat beneficjentów i według tych danych, w 2024 roku tylko 90 tysięcy osób powyżej 100. roku życia pobierało świadczenia—liczba ta jest zgodna z danymi spisowymi.

Kiedy byłem w szkole średniej dostałem od rodziców pierwszego PC-ta - olbrzymie pudło z bursztynowym monitorem. Dało się na nim grać w Prince of Persia, używać edytora tekstów i pisać proste programy w języku C. I to w zasadzie wszystko. System operacyjny tego cuda techniki nazywał się DOS (czyli po prostu Disk Operating System). Piszę o tym, że dać Wam punkt odniesienia – bo teraz będzie o języku programowania, który był pradziadkiem DOSa czyli COBOL. Był wynaleziony zanim się urodziłem. To nawet nie jest Gen X systemów operacyjnych tylko bumer.

Większość amerykańskich systemów rządowych opiera się na COBOL-u, języku programowania mającym ponad 60 lat. Ponieważ COBOL nie obsługuje typów dat, systemy Social Security korzystają z domyślnej daty odniesienia, aby wypełnić brakujące informacje o urodzeniu. Najczęściej stosowaną wartością jest 20 maja 1875 roku, data międzynarodowej konferencji standardów metrycznych w Paryżu.

Oznacza to, że jeśli w bazie Social Security brakuje informacji o dacie urodzenia danej osoby, system automatycznie przypisuje jej wiek 150 lat dlatego, że tak działa przestarzałe oprogramowanie. To nie nowość. Inspektor generalny SSA już w 2023 roku stwierdził, że 98% osób w wieku 100+ w bazie danych nie pobiera żadnych świadczeń. Ale Social Security od 2015 roku automatycznie oznacza każdą osobę powyżej 115 lat jako zmarłą. Problem jest znany od lat, ale poprawienie go wymagałoby kosztownej modernizacji systemu, a rząd uznał, że nie jest to warte inwestycji, bo każdy przytomny człowiek się zorientuje – a jak się nie zorientuje, to zapyta.

Może i każdy ale nie Musk. Ten opublikował na X zrzut ekranu rzekomo pokazujący miliony ludzi powyżej 120 roku życia, którzy nadal pobierają świadczenia. Problem? Liczba osób w bazie przekraczała 400 milionów - to ponad pięciokrotnie więcej niż faktyczna liczba beneficjentów Social Security w 2024 roku. Baza zawiera historyczne informacje o wszystkich numerach Social Security, a nie tylko o numerach aktywnych odbiorców świadczeń.

Nawet gdy eksperci od informatyki i systemów komputerowych publicznie wyjaśnili na czym polega błąd, Musk powtórzył swoje twierdzenia, ironizując, że „może w USA żyją wampiry pobierające Social Security”. Jego „odkrycie” błyskawicznie podchwyciły prawicowe media, które zaczęły mówić o „największym oszustwie w historii rządu USA”. Narrację o milionach staruszków w wieku ponad 100 lat, którzy pobierają emeryturę, zdążył już też powtórzyć Donald Trump i rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Dlaczego to ważne? Bo kiedy Musk przyznał, że „some of the things that I say will be incorrect”, powiedział też, że ważne aby te nieprawdziwe informacje były prostowane. No cóż - nie są, ani przez Muska, ani przez Trumpa, ani przez „geniuszy” DOGE, ani przez innych przedstawicieli tej administracji, co pozwala zakładać intencjonalność w powielaniu nieprawdy. Intencjonalne mówienie nieprawdy w skrócie nazywa się zaś kłamstwem.

Wracając do rent i emerytur. Czy istnieją przypadki błędnych wypłat? Oczywiście. Przy tak gigantycznym systemie i przestarzałym oprogramowaniu można w ciemno zakładać, że pomyłki i próby oszustw się zdarzają. Ale skala jest inna niż sugeruje Musk. W pilotażowym programie Departamentu Skarbu z 2023 roku (zgadnijcie kto był wtedy prezydentem) rząd odzyskał 31 milionów dolarów w niewłaściwie wypłaconych świadczeniach dla zmarłych - dotyczących nie tylko Social Security, ale wszystkich agencji rządowych. Według szacunków do 2026 roku program ten miał odzyskać 215 milionów dolarów, ale to wciąż ledwie ułamek budżetu Social Security.

Tymczasem Musk rzuca absurdalne oskarżenia, zamiast zrozumieć podstawowe zasady działania rządowych baz danych. Twierdzi, że „odkrył wielką aferę”, ale w rzeczywistości odszukał tylko przestarzały system komputerowy i w dodatku wraz ze swoją drużyną marzeń dwudziestoletnich geniuszy nie potrafił zrozumieć, jak ten system działa – choć dało się to nawet wygooglować.

Brak przejrzystości w działaniu DOGE powoduje, że można się zastanawiać czy to zwykłe zaniedbanie, głupota i brak kompetencji czy też celowe działanie, aby wprowadzić opinię publiczną w błąd. DOGE miało być dowodem na to, że outsiderzy mogą lepiej zarządzać finansami publicznymi niż rządowi eksperci. Zamiast tego stało się pokazem braku kompetencji, manipulacji i politycznej propagandy.

Na stronie internetowej DOGE widnieje ponad 1100 kontraktów, które według drużyny marzeń Muska zostały anulowane, wraz z 97 rządowymi umowami leasingu, które Doge anulował lub nie odnowił. Dziennikarze The New York Times przeanalizowali w ubiegłym tygodniu wszystkie 1 127 pozycji i odkryli inne błędy, w tym:
- Podwójne i potrójne liczenie tych samych kontraktów,
- Uznawanie wygasłych umów za „anulowane” oszczędności,
- Brak jakichkolwiek dowodów na rzekome 55 miliardów dolarów oszczędności.

Elon Musk, ogłaszając swoją misję „czyszczenia” rządowego budżetu, stworzył jedynie chaotyczny zbiór błędów i manipulacji. Jego zespół nie rozumie podstawowych zasad federalnych finansów, a DOGE nie naprawia systemu ale go rujnuje.

Źródło: Ameryka dla Zaawansowanych, FB
#trump #usa #gruparatowaniapoziomu #elonmusk #polityka
  • 69
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ish_waw: to teraz wyobraźmy sobie co by osiągnęli akolici mentzena, który nawet ustawy napisać nie potrafi i popełnia podstawowe błędy? nauczeni na jego filmikach jak działa zus czy nfz, w zetknięciu się z realiami działania tych systemów tak jak debile muska dochodziliby do błędnych wniosków, ale te by nie przeszkadzały w podejmowaniu drastycznych decyzji. to co się dzieje w usa i ten cały doge to fanatyczne prawactwo w najjaskrawszej formie.
  • Odpowiedz
@Kmicic90: a u nas właśnie tak myślą chłopcy z konfederacji. Że będą mogli obniżyć podatki dzięki temu że wyrzucą urzędników. Ehe. Nawet jakby wszystkich wyrzucili to sobie wtedy obniżą o ile? O 0,5% p.p.?
  • Odpowiedz
@ish_waw: zadanie doge jest jedno. To aparat korporacyjnego terroru. Pozwolenie by biznesmen, który prowadzi działalność w tym samym systemie miał wpływ na na prawo i był defacto był sędzią dreedem. Kto teraz zatrzyma muska jeśli ma kontrolę nad każdą agencją nadzoru nad sobą?
To ma stworzyć dobre warunki dla miliarderów.
  • Odpowiedz
Social Security od 2015 roku automatycznie oznacza każdą osobę powyżej 115 lat jako zmarłą.

miliony ludzi powyżej 120 roku życia, którzy nadal pobierają świadczenia. Problem?


Więc w końcu są w bazie ludzie powyżej 115 lat czy ich nie ma?
  • Odpowiedz
@ish_waw: Musk od dłuższego czasu ma słaby okres, praktycznie codziennie robi z siebie debila i mówie to jako jego fanboj, przykro sie patrzy na upadek autorytetu z dzieciństwa ||
  • Odpowiedz