Wpis z mikrobloga

Mirki, problem jest. Nawet nie mój tylko sąsiada.
Sąsiad starszy człowiek, na pewno po 80tce, pojechał gdzieś samochodem i... nie pamięta za cholerę gdzie go zostawił. Nie pamięta też jak wrócił do domu, prawdopodobnie na pieszo. Policja nie przyjęła zgłoszenia i nie planuje pomagać w poszukiwaniach.

Macie jakiś pomysł jak to w miarę sprawnie zrobić? Rodzina i sąsiedzi już szukali ale auto się nie znalazło. Co prawda rodzina i sąsiedzi to są w podobnym wieku i sprawdzali tylko miejsca gdzie dziadek bywał najczęściej, sklepy, ryneczek, cmentarz (pod koniec roku zmarła mu żona).

Na 99% stoi gdzieś w okolicy wymienionych powyżej punktów, pewnie nie było parkingu i zaparkował w blokowisku i chłop zapomniał gdzie.
Myślałem że jeśli mu mandat wystawią za przekroczenie parkingu w SPP, to przyjdzie do domu ale z drugiej strony marne szanse żeby był w SPP zaparkowany.

Wyprzedzając pytania, tak rodzina już wie że dziadek w tym stanie nie powinien już jeździć.

Niestety, blach nie pamiętam, w sumie auta też nie pamietam, troche podobny do fiata panda dziadkowóz. Aczkolwiek wszystko jest oczywiście do ustalenia.

#poznan #kiciochpyta #pytanie #samochody #starocie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@danie_blyskawiczne: blachy i model auta to chyba ma na dowodzie? Jak zgubił razem z autem, to mu mObywatela załóżcie i tam będą. No i sprawdźcie czy starszy pan nie ma demencji, Alzheimera albo niedawno przebytego udaru, bo aż dziwne, że modelu swojego auta nie pamięta.

Jak już ustalisz te informacje, to wrzuć tutaj, na FB itp. wraz z możliwymi lokalizacjami gdzie szukać. Na razie to szukamy jakiegoś małego samochodu nawet
  • Odpowiedz
@danie_blyskawiczne o co chodzi z tym scamem? Na grupach na fejsie aż roi się od podobnych postów, tylko za każdym razem ktoś inny gubi samochód w różnych okolicznościach. Zazwyczaj właśnie pandy. Chyba zbyt duży zbieg okoliczności, żeby to była prawda.
  • Odpowiedz
@BeMyPenguin: Nie wiem o jakim scamie mówisz, ja chwile przed napisaniem posta rozmawiałem z synem sąsiada. W sumie to nawet gadka wywiązała się z tego, ze ja podjechałem pod kamienice innym autem niż moje, bo dostałem zastępczaka na czas naprawy.
  • Odpowiedz