Wpis z mikrobloga

O hui, dziś pierwszy raz zdarzył mi się taki przypadek.
Żona kupiła mi w RoSSmannie Bugatti na Walentyki.
Otwieram oryginalne, nienaruszone opakowanie, a w środku pusty flakon xD Ale nie tak, że ktoś wypsikał. 100% puste, ani kropelki, ani pary, nawet rurka pusta (ʘʘ)

Wygląda jakby na fabryce zapomnieli nalać xD (haloo kontrola jakości) Całe szczęście obsługa nie robiła problemu, by wymienić na nowy.
#perfumy
markhausen - O hui, dziś pierwszy raz zdarzył mi się taki przypadek.
Żona kupiła mi w...

źródło: c0e25322b1e33d99fa0c84a9bd2285e2

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ten zapach raczej nie ma wiele wspólnego z club black


@Asjopek: Miałem jednocześnie oba (merca tylko odlewkę) i były mocno podobne. Owszem nie identyczne, ale dość zbliżone i jednakowy vibe. Tylko oczywiście bugatti trochę uproszczony nutowo i mniej trwały, ale cena robi swoje.
  • Odpowiedz
@kolejne_juz_konto: w takim razie może ktoś odlał ci coś innego niż merca. One chyba nie mają jednej wspólnej nuty. CB to waniliowiec a Bugatti drzewno cynamonowy. Mają jakąś słodycz ale trochę mało żeby o nich pisać, że są podobne, bo nie są.
  • Odpowiedz