Wpis z mikrobloga

@affairz: To jest jakaś abstrakcja XD Biorę dziecko, żonę i spadam powiększać rodzinę, pracować i płacić podatki gdziekolwiek byle nie w Polsce. Akurat jestem z osób, które nigdy nic nie dostały i na żaden spadek też nie możemy liczyć. Tymczasem zaciskając pasa nawet uzbieranie na wkład własny oddala się z każdym miesiącem
  • Odpowiedz
Biorę dziecko, żonę

Tymczasem zaciskając pasa nawet uzbieranie na wkład własny oddala się z każdym miesiącem


@aloszaa: ehh, gdyby tak można było najpierw zacisnąć pasa, kupić mieszkanie, a potem dopiero robić generator kosztów w postaci dziecka xD

Serio tego nie łapię. Zdecydowaliście się na dziecko bez pieniędzy i własnego mieszkania?
  • Odpowiedz
@aloszaa a sprawdzałeś swoją zdolność kredytową? Bo jak nie to mimo że uzbierasz na wkład to i tak pojawia się kolejny problem. Wysokie stopy i posiadanie dziecka strasznie ją obniża. A skoro ciężko Ci uzbierać na wkład własny to nie sądzę że zarobki są jakieś wysokie.
  • Odpowiedz
sam wie najlepiej jaki ma budżet


@lethaldysfolid: no widać nie wie, jak jęczy, że go nie stać na mieszkanie ¯\(ツ)/¯

Sam jestem w tej samej sytuacji, zaraz mam 30 lat i szukamy większego mieszkania przed ciążą. Nie wiem jak szalonym trzeba być, żeby robić dziecko bez oszczędności i mieszkania. Po prostu nie rozumiem, jak można mieć tak wywalone na przyszłość swoją i bombelka. Tyle
  • Odpowiedz
@aloszaa: Powodzenia, Polecam zrobić jeszcze to co ja z rodziną i znajomymi: zostaw sobie obywatelstwo i w każdych wyborach głosuj na najmniej korzystne dla polactwa opcje. Ten naród nadaje się tylko do wymazania z mapy, a ja chcę dołożyć do tego cegiełkę
  • Odpowiedz
@Ogau: Nie mamy bardzo tragicznej sytuacji finansowej, choć po drodze były kosztowne leczenia. Powoli zbliża się 30, a domu czy mieszkania równie dobrze nigdy możemy nie mieć. Nie będziemy odkładać marzeń o rodzinie i dzieciach, bo nigdy by się nie ziściły tylko czekając na ten własny dom. Dzietność jak widać i tak bardzo szoruje po dnie.
  • Odpowiedz
@Demoman: Sprawdzałem, choć było to przed narodzinami dziecka.Wtedy była posucha, brak ogłoszeń poniżej pół miliona. Co prawda od tego czasu mam tak o 1/3 wyższą pensję i premie, ale jest brak rozsądnych domów/mieszkań za rozsądne pieniądze. Albo jakieś zaporowe ceny i ogłoszenia długo dojrzewające, albo rudery na wsiach 40 km od Kielc do wyburzenia i postawienia od nowa :)
  • Odpowiedz