Wpis z mikrobloga

#praca
Witam, pracuję w Niemczech już prawie rok, codziennie prawie 12h, praktycznie nie mam żadnej prywatności ani czasu na życie. Wracam do Polski tylko na weekend raz na dwa tygodnie. Na początku miałem tu popracować tylko na chwilę, żeby zarobić i wrócić, ale jakoś tak wyszło, że ciągle tu siedzę.

Problem w tym, że mam już 27 lat, a mam totalnie nieogarnięte życie – brak dziewczyny, brak prawa jazdy, niezrobione ciało, czuję, że zamiast zacząć coś robić, tylko wegetuję i marnuję czas. Z drugiej strony, mam już kasę na to, żeby wrócić do Polski i zacząć wszystko ogarniać, ale nie wiem, czy to dobry ruch, czy jeszcze tu posiedzieć i więcej zarobić.

Co byście zrobili na moim miejscu? Wracać i zacząć żyć, czy jeszcze trochę pocisnąć i dorobić się więcej? Jakieś rady?
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@ChlopoRobotnik2137: W Polsce chciałbym w końcu zacząć normalnie żyć – ogarnąć prawo jazdy, popracować nad sobą (siłownia, dieta), spróbować ogarnąć jakieś życie towarzyskie i może w końcu znaleźć dziewczynę. W Niemczech niby zarabiam, ale tylko pracuję i śpię, zero życia. Nie wiem, czy wracając, nie skończy się na tym, że kasa się rozejdzie, a ja zostanę w tym samym miejscu co przed wyjazdem.
  • Odpowiedz
@Barox8 Naucz się języka, bo to otwiera dużo możliwości. Na korzyść działa to, że nasi rodacy raczej rzadziej gadają po niemiecku, a osobiście uważam, że lepiej umieć tu język, niż mieć wiedze/umiejętności, bo dużo firm Cię chętnie wyszkoli, ale najpierw musicie umieć się dogadać.
  • Odpowiedz
@Barox8: Do Polski nie ma po co wracac ze wzgledow ekonomicznych to, ze jest lepiej nie oznacza dobrze.
Nie wiadomo jak to bedzie z tym poborem i stabilizacja zgnilego pokoju, wtedy sie zacznie cyrk, uciekanie gorami, polami, lasami za granice byle nie trafic do miesnej maszynki broniac interesow oligarchow i korporacji.

Na Twoim miejscu uczylbym sie jezyka i szukal normalnej roboty 8h max i ukladal sobie zycie w DE lub
  • Odpowiedz