@Joker6699: u mnie zazwyczaj ja kupowałem kwiaty, a ona gotowała kolację. czasem gdzieś wyjeżdżaliśmy, ale płaciliśmy wspólnie. jak ktoś odczuwa presję ze strony partnerki i pod przymusem organizuje jakiś kosztowny wieczór, to chyba warto pomyśleć nad jej zmianą
@Joker6699: ja tam walentynek nie obchodzę - i żona już dobrze o tym wie. Raczej staramy się na co dzień. A dziś co najwyżej to mogę po bułki świeże jechać ( ͡°͜ʖ͡°). Kwiaty/czekoladki to raczej w zwykły dzień kupuje
@Joker6699: e tam, mi dzisiaj laska z Tindera stawia kolację i nawet na paliwo da xd (a może później co innego postawi ( ͡°͜ʖ͡°)). Z dobrą mordą perspektywa zmienia się o 180º
@Joker6699: no ja nie wiem, kupię żonie jakąś ładną koszulkę czy fajną parę skarpetek a ona już powiedziała, że gotuje jakąś fajną kolację. Pooglądamy jakiś film i fajrant. Jak się hajtacie z materialistkami to macie na co zasługujecie ¯\(ツ)/¯
@Joker6699: jak sobie urządzisz, tak masz. Ja z niebieskim po prostu nie obchodzimy, chociaż przyznaję, że dwa lata temu zrobiłam kolację przy świecach z tej okazji, w zeszłym roku nic, a w tym kupiłam lizaka w kształcie serca z napisem "you're cute". Niebieski nigdy mi nic nie kupił na walentynki, bo nie musi, nie obchodzimy, tylko mi czasem coś się włącza, żeby jakiś symboliczny krok zrobić w ten dzień i
@Joker6699: ze stara 13 lat w związku, od roku w małżeństwie… mam farta bo nigdy nie obchodziliśmy walentynek i kochamy się codziennie ;-))) hatfu na takie komercyjne święta dla matolow :DD
Komentarz usunięty przez autora
Wspaniały kraj
@Bonaparte_34: ale potem mają "biały dzień", gdzie to mężczyźni muszą dawać czekoladki.
A tak na prawdę to ból dupska o co? Że nie macie z kim świętować czy jak?