Wpis z mikrobloga

  • 1
@model_wygenerowany_na_wykoppl dobra to gdzie ma szukać wykopek który niema bliskich znajomych żeby z nimi spędzić urodziny czy sylwka i inne domówki. Praktycznie całe życie żył dom-szkoła/praca-dom?
Od 14 lat sam spędzałem urodziny I od 14 lat nie byłem u kogoś, w robocie? Nie mam dobrego ryja więc od razu przylepią łatkę desperat i zboczeniec
  • Odpowiedz
  • 1
@moll byłem, wytrzymałem ponad semestr. I co miało mi to pomóc? Nie mam pojęcia jak to wszystko wygląda, jak zagadać, jak poznać że mógłbym się komuś spodobać. Nigdy nie byłem w takiej sytuacji albo byłem i nie zauważyłem co jest prawdopodobne :D
  • Odpowiedz
@mati1990: to o co masz pretensje, skoro to Ty nie potrafisz nawet zagadać gdy jest okazja? XD

Nawet jakbyś raz czy dwa z siebie zrobił idiotę, to potem zmieniasz kierunek i z nowym doświadczeniem wiesz chociaż czego unikać
  • Odpowiedz
  • 1
@moll: nawet nie wiesz jak żałuję że nigdy nie próbowałem ( ͡° ʖ̯ ͡°)
tak p---------m 34 lata życia i obudziłem się w głębokiej dupie z której pewnie nigdy nie wyjdę
  • Odpowiedz
@moll: matiemu nie pomożesz, laska chciała z nim spędzić sylwestra, to odmówił, a potem twierdził, że nikt go nie chce. Mirabelka na rower też go kiedyś wyciągała, to też nie chciał. Ale to wina kobiet, że jest sam. A, i tego, że "nikt go nie nauczył". Bo przecież norrmalnie to każdy bierze korepetycje z rozmów i związków.
  • Odpowiedz
@kasiknocheinmal: pewnie, że nie pomogę, bo musiałby chcieć przyjąć pomoc (to go właśnie różni od kobiety - jęcząca kobieta przyjmie pomoc), ale mogę wytknąć hipokryzję i bezdenną głupotę stojącą za takimi głodnymi kawałkami
  • Odpowiedz
  • 0
@kasiknocheinmal do randomowej laski na sylwka z neta na chatę, jakby nie było nie śpieszno mi na tamten świat. Co do laski od roweru, próbowałem zaprosić do kina to usłyszałem że nie chce jej się jechać, ok mogła zaproponować co innego ale tak kontakt się urwał.

@moll wygłupić... po za próbą zaproszenia gdzie kolwiek nie udało mi się przejść dalej bo żadna nie zaakceptowała
  • Odpowiedz
@mati1990: jak chciałeś rozmawiać w kinie? Wyjście do kina pierwszy raz nie da nawet okazji do rozmowy.
Co do tej od sylwestra: pisałam ci, że jak się boisz to możesz iść na spacer, wolaleś nie iść i pisać, że kobiety cię nie chcą ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@mati1990: a próbowałeś pogadać i poznać przed zapraszaniem gdziekolwiek? Jak jesteś dziki to żadna laska o zdrowych zmysłach nigdzie z Tobą nie wyjdzie
  • Odpowiedz
  • 0
@moll a skąd miałem to wiedzieć

@kasiknocheinmal nie wiem, serio nie mam na ten temat pojęcia jak to wszystko działa. Tak mi się wydawało, jeżeli komuś by zależało to by mnie chyba poprawił i zmienił miejsce?
  • Odpowiedz
@mati1990: pomyśl - pójdziesz gdzieś z obcym typem? Studia są dobre pod tym względem, że na neutralnym gruncie budujesz relacje - gadasz o zajęciach, wykładowca, egzaminach, pożyczasz notatki, gadasz o z--------u w robocie, ostatnio modnym serialu... Zaczyna być grunt do wyjścia w grupie. Wyjdziesz w grupie - masz okazję gadać coraz mniej formalnie. Dajesz się poznać w sytuacji nieuczelnianej... Jesteś znajomą mordką, już można wyjść coś bliżej na kawę, przejść
  • Odpowiedz
  • 0
@moll studiowałem 5 lat, na 3 różnych uczelaniach ani razu nie byłem z ludźmi na browarze. Jak jeszcze studiujesz to obejrzyj się czy niema gdzieś zdala s----------a który siedzi przed telefonem z słuchawkami na uszach. Powiedzmy że byłem kimś takim.

Cóż mogę powiedzieć dla Ciebie łatwe dla mnie kosmos
  • Odpowiedz
@mati1990: kociu-kiciu... Jedyne studia jakie miałam w życiu to zaoczne. 3 różne kierunku, w dwóch różnych miastach. I wygląda to tak - kto się chce integrować ten lepiej/gorzej się odnajduje, kto nie chce - siedzi ze słuchawkami w uszach. I przekrój grup miałam bardzo różny wiekowo - studiowałam z ludźmi w wieku swoich rodziców, z rówieśnikami, z młodszymi. Kierunki sfeminizowane i zmaskulinizowane... I wiesz co, wszystko jest podobne
Jesteś dorosłym
  • Odpowiedz