Wpis z mikrobloga

Stary niedawno mnie odwiedził w nowym mieszkaniu. Chociaż mam wrażenie, że bardziej odwiedził mój nowy rower, którego jeszcze nie widział, niż swojego syna w jego nowym domu. Oglądał go dobre pół godziny (rower, nie syna). Wziął nawet swój miernik lakieru i sprawdzał, czy aby na pewno kładą równo lakier na tych nowych rowerach. Mówił, że dawno temu to jak położyli lakier to 30 lat i był jak nowy a dziś to mazną bezbarwnym po gołym karbonie i gwarancja do bramy a potem się nie znamy. Gadał też coś pochowanych kablach, że kable na wierzchu w rowerze to jak kable na wierzchu na ciele, powód do dumy a i łatwiej się to serwisuje. Chyba miał na myśli, że łatwiej wetrzeć krem w żylaki jak je widać...

Ale apogeum nastąpiło jak się pochwaliłem, że razem z nowym bolidem kupiłem trenażer. Ten tylko spojrzał na mnie jakbym mu zabił syna i zbanował mnie na swojej stravie (chyba tylko po to założył tam konto) dodając, że sam ma w garażu balansujący trenażer patent pending. Nie dopił nawet herbaty ze swojego bidonu, tylko wyszedł bez słowa więcej...

#rower #szosa #heheszki #tygodnikwielkichlopedycjakolarska (tag do zablokowania)
beastofmisery - Stary niedawno mnie odwiedził w nowym mieszkaniu. Chociaż mam wrażeni...

źródło: 107

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach