Wpis z mikrobloga

Kurs euro znalazł się środę na poziomie ok. 4,19 zł, osiągając tym samym najniższe wartości od 2018 roku. - Jeżeli nie pojawi się jakaś katastrofa, to możemy zsuwać się na coraz niższe poziomy, nawet w okolice 4 zł - komentował Jacek Maliszewski (dyrektor ds. rynków finansowych w DM AFS) w programie "Byk i Niedźwiedź". Wyjaśnił, że wpływ na tę sytuację miały wybory parlamentarne w 2023 roku. - Po 8 latach, kiedy zagraniczni inwestorzy omijali Polskę i nie kupowali polskich akcji i obligacji, to się zmieniło. Po wyborach widać powiew optymizmu i to chyba był ten główny czynnik - powiedział Maliszewski. Dodał, że kolejnymi czynnikami są wysokie stopy procentowe w Polsce względem niskich stóp procentowych w strefie euro, a także gra na zakończenie wojny w Ukrainie. - Wszystko to powoduje, że złoty ma duże perspektywy na najbliższe miesiące, a nawet lata - podsumował Maliszewski.

Źródło: TVN24 Biznes i Świat

#gielda #waluty #gospodarka
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bar125: w sumie dolar zahaczył ostatnio o 4 zł, nawet poskrobal je trochę, a pamiętaj że mamy wojnę za wschodnią granica która osłabia naszą walutę. Kiedy się skończy to może być ciekawie.
  • Odpowiedz