Wpis z mikrobloga

#motoryzacja #ubezpieczenia
Sytuacja taka, baba wjechała mi w bok, zgłoszone do jej ubezpieczyciela (Warta), wybrałem warsztat do oceny/naprawy szkody. Po zdjęciach panowie wydali wyrok ostateczny czyli całka. Jak zmusić i kogo, aby mój samochód jednak był naprawiony. Nawet na używanych czy nie oryginalnych częściach.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@EndriuGolara: wypłacają ci odszkodowanie za całkę i naprawiasz na własną rękę albo odwołujesz się od wyceny wartości auta.

ALE, jak dostałeś strzała w bok to mogły ucierpieć słupki i/lub próg a te elementy stanowią całość auta i wymiana ich wiąże się z pracami spawalniczymi, do tego może dochodzić konieczność prostowania pewnych elementów, a to jest w tych czasach drogie.
  • Odpowiedz
  • 0
@eugeniusz_geniusz: @aarahon naprawa na własną rękę to umawanie się, załatwianie itd. a ja tego nie lubię. Oczywiście ich wycena auta będzie śmiesznie niska bo remont pieca i multum innych napraw to nie ważne. A sama naprawa domyślam się że będzie droga bo do wymiany 2x drzwi, część nadkola (głęboko) i felga, pytanie co z zawieszeniem.
Dobre info jest takie że gadałem z kumplem, ma kontakt do warsztatu Warty. Biorą
  • Odpowiedz
@EndriuGolara: Oczywiście że nieważne. Wartość pojazdu to nie to ile cie on kosztował. Kogoś kto kupuje samochód wielkie G obchodzi ile wsadziłeś pieniędzy w remont silnika, wymianę przewodów hamulcowych czy wykręcanie urwanych świec żarowych.
  • Odpowiedz