Wpis z mikrobloga

@przemek-ja: gorzej że podaż prawdziwych domów jest prawie zerowa, masz do wyboru albo kostkę PRL za milion(która prawdopodobnie będzie utopioną kasą) albo bliźniaka łączącego wszystkie wady mieszkania w domu i wady mieszkania w bloku xD

nowych domów na sprzedaż się praktycznie nie buduje

a jak ktoś chce prawdziwy dom, to ch mu w d....
  • Odpowiedz
@DawCioS: Mam podobnie, znajomy się buduje z działką koszt 1,5-2mln, dla mnie poza zasięgiem. To szukam coś co stoi bo i nerwow mniej. Za milion to albo kostka z 84 albo bliźniak na osiedlu kurnikowym ze spacerniakiem. Tragedia
  • Odpowiedz
@przemek-ja: Spółczuje.
Ale kwestia lokalizacji.
Np. Na wypizdowie skąd pochodzę, znajomy o-----ł dom za milion, w sumie spoko, niech mu się wiedzie.
A ja se kupiłem gotowca w lokalizacji 2km od centrum za pół ceny.
  • Odpowiedz
@villager: Remont starego domu z PRL a nawet starszego to wydatek rownorzedny budowie nowego domu (mam na mysli zakup tegoz + remont) a i tak jestes w dupie bo musisz zgodzic sie na wiele kompromisow. Wiem, bo remontuje taki twor. 500k nie moje na sam remont, ale mam tyle dobrze ze to dom po rodzicach wiec w sumie sie ciesze.

Natomiast juz wiem ze w zyciu bym nie kupil takiej
  • Odpowiedz
@kartoflaneUroczysko: pół biedy jak taka kostka by przechowała wartość "w miejscu", ale obawiam się że kupię pomieszkam parę lat a następnie będzie niesprzedawalna. no ludzi p------o z cenami za te paskudne kostki pod miastem. 500 bym jeszcze dał, ale taka przeciętna kostka w mojej okolicy to około 800
  • Odpowiedz
@katopa: no gościu ludzie potwierdzają, @Turyferariusz no tu jest ten problem co inni piszą + moje subiektywne zdanie, kiedyś te modułowe domki, drewniane itp miały jedną potężną zaletę górującą nad innymi cenę dało się to postawić za 200k, a teraz to kosztuje 350/400 mówimy ofc tu o domkach ~90/100m co często już równa się cenie murowanego.
  • Odpowiedz
@przemek-ja: kupno i remont starego domu ma sens jeżeli w tej lokalizacji nie ma pustych działek. Jeżeli są to przy obecnych cenach gra nie warta świeczki bo już zawsze będziesz grzebał w g..nie i zawsze bedzie cos nie tak.
W nowym też zawsze będzie coś nie tak ale nadal lepiej niż w starym ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@przemek-ja: kupno i remont starego domu ma sens jeżeli w tej lokalizacji nie ma pustych działek. Jeżeli są to przy obecnych cenach gra nie warta świeczki bo już zawsze będziesz grzebał w g..nie i zawsze bedzie cos nie tak.
W nowym też zawsze będzie coś nie tak ale nadal lepiej niż w starym ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@kruci_hegot: Blizniaki nie są złe o ile działka ma te parę arów. Chyba, że chodzi ci o szeregówki to faktycznie większość wad domu i mieszkania.
Są jeszcze domy dwurodzinne, na Śląsku takie stawiali, tam jest dopiero kosmos bo żyjesz jak w bloku, nienmasz spółdzielni i wszystko musisz ustalać z sąsiadem którego wcale sobie nie wybrałeś xD
  • Odpowiedz
@villager: Polak chciałby mieszkać na osiedlu domów wolnostojących blisko centrum, ale zacisznie i tak żeby to osiedle to było takie żeby każdy dom był inny i spersonalizowany, ale wybudowany już wcześniej żeby kupił gotowy no i tanio ofc.
Jeśli domy mają zastąpić bloki to muszą powstawać ich osiedla, a jeśli mają być tanie to muszą być takie same, bo to spora oszczędność i to państwo musi decydować gdzie i ile
  • Odpowiedz
@PfefferWerfer: wyleczyłem się już z marzeń o mieszkaniu blisko centrum ( ͡° ͜ʖ ͡°) jednak domy to obecnie towar na tyle luksusowy i limitowany że ich cena, wbrew logice, wcale nie spada oddalając się od ośrodków miejskich a jest wszędzie mniej więcej taka sama
  • Odpowiedz
Jeśli domy mają zastąpić bloki to muszą powstawać ich osiedla, a jeśli mają być tanie to muszą być takie same, bo to spora oszczędność i to państwo musi decydować gdzie i ile takich domów ma powstać, bo to państwo tworzy infrastrukturę.


@StaryBieruta: tam gdzie wchodzi masówka tam zaczynają się tnięcie na kosztach i walenie w ciula - i masz efekt taki jak te pato osiedla szeregówek w urbanistyce łanowej i
  • Odpowiedz
@villager: Tam gdzie masz spersonalizowane domki tam masz miszmasz architektoniczny, problemy komunikacyjne i naginanie prawa, nie możemy wszyscy mieszkać na spersonalizowanych domkach z wielkimi działkami, bo to doprowadza do absurdów i cenowych i estetycznych.
Efekt tego można obserwować golym okiem wokół Waraszawy gdzie patologia budowlana łączy sie z ułańską fantazją tworząc bezsensowny chaos.
A przecież po komunie mieliśmy tyle miejsca i czasu na mądre zarządzanie terenem... To my najpierw na
  • Odpowiedz
@StaryBieruta: nie patrz na wszystko przez pryzmat Warszawy bo nie w każdej części polski występują problemy warszawskie...nie w każdym ośrodku jest takie przeludnienie i taka patologizacja przedmieść
  • Odpowiedz