Aktywne Wpisy

mdfk +200
2.5 roku temu zwolnili mnie z krypto startupu (#androiddev here), płacili dobrze bo $11k/msc ale po tym już miałem troche dość pracy dla innych i postanowiłem pójść all-in i zostać #programista15k na swoim
long-story short, udało się i teraz żyję głównie z moich aplikacji, na screenshocie jedna z nich (slonoise.com), zarabia jakieś $1k+/msc
w szczytowym momencie zarabiałem $8k/m z moich apek, teraz około $2-3k/msc i buduję dalej
zastanawiam
long-story short, udało się i teraz żyję głównie z moich aplikacji, na screenshocie jedna z nich (slonoise.com), zarabia jakieś $1k+/msc
w szczytowym momencie zarabiałem $8k/m z moich apek, teraz około $2-3k/msc i buduję dalej
zastanawiam
źródło: CleanShot 2026-01-03 at 20.17.13@2x
Pobierz
luke-mat +9
Prawda jest taka, że dzisiaj wszyscy zazdrościmy #usa :) (no może oprócz neuropki)
-rządzą całą półkulą
-ich waluta rządzi światem (póki co)
-mają najsilniejszą armię
-mają najlepsza technologię
-płace specjalistów to są tam sky is the limit, w Europie programista osiągnie te kilka tysięcy euro, a tam zwykłe kodoklepacze osiągają po $600k rocznie
-rządzą całą półkulą
-ich waluta rządzi światem (póki co)
-mają najsilniejszą armię
-mają najlepsza technologię
-płace specjalistów to są tam sky is the limit, w Europie programista osiągnie te kilka tysięcy euro, a tam zwykłe kodoklepacze osiągają po $600k rocznie





zarezerwowałem psa w hodowli.
Byłem na miejscu, widziałem warunki (dom rodzinny z dziećmi).
Pies odrobaczony, szczepiony 2x, metryka, etc.
Nie jest to pies z ZKwP/ FCI. Dopiero wczoraj dowiedziałem się, że wiele osób twierdzi, że są to pseudohodowle...
Zależy mi wyłącznie na zdrowym przyjacielu, a nie mam doświadczenia z psami rasowymi.
Zwróciłem uwagę na kilka kwestii, ale nie wiem na ile są one istotne.
-Hodowla działa od 2024 roku i jest to pierwszy miot suczki.
-Nie ma badań genetycznych rodziców.
-Pieski zostały odstawione od matki od pewnego czasu (miała zapelnie od karmienia i takie było zalecenie weterynarz). Teraz wychowują się z inną suczką, która miała stosunkowo niedawno miot.
Czy jest ktoś na tagach, kto udzieli mi rady?
#psy #zwierzeta #pieski #fci #zkwp #fci #hodowla #rodowod
Ogólnie pierwszy miot hodowcy, to jest loteria, zazwyczaj taki człowiek nie ma pojęcia o genetyce, psa do rozrodu wybiera "bo tak" i nie ma pojęcia o chorobach genetycznych. Jak nie masz wglądu w rodowód, to nie wiesz nawet, czy hodowca sobie nie wziął do krycia ojca danej suki, bo był pod ręką...
Nie, nie i jeszcze raz nie, kundelki są w schroniskach i to
Dzwoniłem do stowarzyszenia i zarówno suka jak i pies jest własnością właścicielki hodowli.
Genetyczna loteria, choroby dowolne, behawioralnie też nie wiadomo, bo taki hodowca raczej nie słyszał o stymulacji wczesno szczenięcej czy odpowiedniej socjalizacji... Nie wspomnę o odpowiednim karmieniu, czy wpływie stresu u suki na zdrowie szczeniąt.
Szkoda pieniędzy, bo kupujesz drogiego kundla o niewiadomym zdrowiu
Ile tygodni miał pies jak go odebrałeś? I Ile zapłaciłeś jeśli
Laska ma psa i sukę i je rozmnaża - to nie jest Janusz biznesu?
Januszem jestem bardziej ja, bo jest to pierwszy pies którego kupuję.
Myślę, że 90% społeczeństwa nie widzi różnicy pomiędzy rodowodem z FCI a z towarzyszenia.
Ja dowiedziałem się o tym kilka dni przed odbiorem psa, więc stąd mój post tutaj.
hodowla założona w 2024 i już mają kilka suk i kilka psów? Nie jest to nic a nic podejrzane, każdy odpowiedzialny hodowca od razu zaczyna od kilku par psów i je sobie miesza xd
W takim miejscu ja bym się w ogóle zastanawiała czy oni mają pewność, który pies będzie ojcem miotu.
Hodowla to odpowiedzialność - odpiwiedni dobór psów pod względem wyglądu, zdrowia, zachowania, potencjalnych problemów wynikających
Ja się zgadzam, że stowarzyszenia są sobie nierówne (dlatego pytałam o rasę, bo niektóre mają swoje osobne stowarzyszenia), ale tutaj masz bardzo jaskrawy przykład patobiznesu, przynajmniej z opisu. Podeślij nawet na priv nazwę czy stronę tego hodowcy, to sobie chociaż na zdjęcia popatrzę
@KRCZVSK: wybierz jedno
Grunt to dobrze prześwietlić hodowlę, zobaczyć czy mają jakikolwiek plan hodowlany (czy może robią miot jak popadnie z tego co aktualnie jest pod ręką), czy jeśli ujawni się jakaś choroba genetyczna to modyfikują plan i nie mnożą dalej tej samej pary,
Muszę to raz jeszcze przemyśleć.
Ważna decyzja przede mną.