Wpis z mikrobloga

Cześć,
zarezerwowałem psa w hodowli.
Byłem na miejscu, widziałem warunki (dom rodzinny z dziećmi).
Pies odrobaczony, szczepiony 2x, metryka, etc.
Nie jest to pies z ZKwP/ FCI. Dopiero wczoraj dowiedziałem się, że wiele osób twierdzi, że są to pseudohodowle...
Zależy mi wyłącznie na zdrowym przyjacielu, a nie mam doświadczenia z psami rasowymi.

Zwróciłem uwagę na kilka kwestii, ale nie wiem na ile są one istotne.

-Hodowla działa od 2024 roku i jest to pierwszy miot suczki.
-Nie ma badań genetycznych rodziców.
-Pieski zostały odstawione od matki od pewnego czasu (miała zapelnie od karmienia i takie było zalecenie weterynarz). Teraz wychowują się z inną suczką, która miała stosunkowo niedawno miot.

Czy jest ktoś na tagach, kto udzieli mi rady?

#psy #zwierzeta #pieski #fci #zkwp #fci #hodowla #rodowod
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@damian29: Bo to są pseudohodowle, ja też tak kupiłem pieska (na szczęście okazał się zdrowy), jedyny warunek żeby taka hodowla mogła sprzedawać, to musi być w jakimś stowarzyszeniu i to wszystko. Niby dostałem jakiś papierek ("rodowód"), ale to jest tak jak pisał ktoś wyżej, loteria. Jedyny fart jaki mi się trafił, to to że piesek nie choruje od 3 lat i wszystko z nim ok.
  • Odpowiedz
@damian29: Raz wziąłem psa z pseudohodowli i doslownie mu u weta zycie ratowaliśmy. Albo FCI albo zabierz szczeniaka na jakieś rozszerzone badania krwi moczu i kału.
  • Odpowiedz
@damian29: Nie warto wspierać pseudohodowli. Psiak co prawda może być zdrowy, ale przy rasach dużych psów chorujących na dysplazję często są fejkowe badania rodziców, albo nie ma ich w ogóle. Później są problemy z młodym psiakiem.
  • Odpowiedz
@damian29: a co to za rasa?
Ogólnie pierwszy miot hodowcy, to jest loteria, zazwyczaj taki człowiek nie ma pojęcia o genetyce, psa do rozrodu wybiera "bo tak" i nie ma pojęcia o chorobach genetycznych. Jak nie masz wglądu w rodowód, to nie wiesz nawet, czy hodowca sobie nie wziął do krycia ojca danej suki, bo był pod ręką...
Nie, nie i jeszcze raz nie, kundelki są w schroniskach i to
  • Odpowiedz
@damian29: no czyli bez badań, kupiła sobie dwa pieski i na nich zarabia. Hodowla bez planu, na pałę, to jest tylko ciut lepiej niż hodowla w szopie.

Genetyczna loteria, choroby dowolne, behawioralnie też nie wiadomo, bo taki hodowca raczej nie słyszał o stymulacji wczesno szczenięcej czy odpowiedniej socjalizacji... Nie wspomnę o odpowiednim karmieniu, czy wpływie stresu u suki na zdrowie szczeniąt.

Szkoda pieniędzy, bo kupujesz drogiego kundla o niewiadomym zdrowiu
  • Odpowiedz
@damian29 Nie panikuj przede wszystkim, pudle są zdrową rasą. Poza tym masz moyena, a te nie są tak popularne jak toy więc i janusze psiego biznesu nie handlują nimi za bardzo. Na pocieszenie powiem, że byłem w hodowlach doodli, które siłą rzeczy nie są FCI, ale dbałościa o psy mogłyby zawstydzić niejednego oficjalnego hodowce. Ciesz się szczeniakiem i nie płacz.

Ile tygodni miał pies jak go odebrałeś? I Ile zapłaciłeś jeśli
  • Odpowiedz
  • 0
Mają kilka barw pudli. Nie bazują wyłącznie na jednej parze.
Januszem jestem bardziej ja, bo jest to pierwszy pies którego kupuję.
Myślę, że 90% społeczeństwa nie widzi różnicy pomiędzy rodowodem z FCI a z towarzyszenia.
Ja dowiedziałem się o tym kilka dni przed odbiorem psa, więc stąd mój post tutaj.
  • Odpowiedz
@r__k Moim zdaniem podlega to dyskusji o etyce (czy można zarabiać na psie poza głównym nurtem), ale z drugiej strony można trafić na przyzwoitych ludzi rozmnażających psy poza FCI, np. krzyżówki z pudlami. Sam psa z rasy uznanej przez FCI bez rodowodu FCI bym nie kupił. Ale masz rację - jest to januszerka. Ale niekoniecznie puppy farm.
  • Odpowiedz
@damian29: @KRCZVSK
hodowla założona w 2024 i już mają kilka suk i kilka psów? Nie jest to nic a nic podejrzane, każdy odpowiedzialny hodowca od razu zaczyna od kilku par psów i je sobie miesza xd
W takim miejscu ja bym się w ogóle zastanawiała czy oni mają pewność, który pies będzie ojcem miotu.
Hodowla to odpowiedzialność - odpiwiedni dobór psów pod względem wyglądu, zdrowia, zachowania, potencjalnych problemów wynikających
  • Odpowiedz
@damian29: i nie ma nic złego w tym, że ktoś nie widzi różnicy, o ile chce się doedukować i te różnice zrozumieć.
Ja się zgadzam, że stowarzyszenia są sobie nierówne (dlatego pytałam o rasę, bo niektóre mają swoje osobne stowarzyszenia), ale tutaj masz bardzo jaskrawy przykład patobiznesu, przynajmniej z opisu. Podeślij nawet na priv nazwę czy stronę tego hodowcy, to sobie chociaż na zdjęcia popatrzę
  • Odpowiedz
@damian29: powiem ci tak: gwarancji zdrowego psa nie masz nigdy, czy to pseudostowarzyszenia, czy to FCI. W zkwp też zdarzają się patologiczne sytuacje, ale zdecydowanie rzadziej niż w pseudostowarzyszeniach.

Grunt to dobrze prześwietlić hodowlę, zobaczyć czy mają jakikolwiek plan hodowlany (czy może robią miot jak popadnie z tego co aktualnie jest pod ręką), czy jeśli ujawni się jakaś choroba genetyczna to modyfikują plan i nie mnożą dalej tej samej pary,
  • Odpowiedz
@damian29: jak będziesz się decydować na szczeniaka, to lepiej wziąć nie z pierwszego miotu - jeśli to będzie dobra hodowla to już będzie wiedziała na co zwracać uwagę i co się w genach niesie i jakie jest ryzyko chorób i jak je minimalizować łącząc z odpowiednim samcem.
  • Odpowiedz