Wpis z mikrobloga

Nie było ksyw, tag właściwie nie istniał. A może istnial ale w zupełnie innej formie.
Ogólnie to przyjęła się sama Iga (niepowtarzalne imię, oznaczające całkowite rozchwianie psychiczne) oraz Fryzjerka (bodaj Iza). Chłop jeden był plastusiem ale bez oficjalnej ksywki. Chłop Igi był fajny.
Był też Maciek katolik (to chyba ten właśnie do brał ze sobą Biblię wszędzie) i bardziej frywolna Laura. Ksyw raczej nie mieli.
  • Odpowiedz