#policja #stopcham #polscykierowcy Sytuacja z wczoraj. Przechodzę przez pasy, zauważam tak zaparkowane auto, centralnie na pasach. Akurat przejeżdża policja to zatrzymałem radiowóz i pytam pana i pani policjant "czy można tak zaparkować samochód?". I tu się powoli zaczyna karuzela. "Które? Jak zaparkowane?", no te tutaj, centralnie na pasach i pokazuję palcem. Swoją drogą oddalone jest o 6 m od nich. W odpowiedzi usłyszałem, że no "raczej" nie i cisza... To mówię, że chciałbym zgłosić źle zaparkowany pojazd, na przejściu dla pieszych, który stwarza zagrożenie dla pieszych. Pani policjant stwierdziła, że ten samochód nie stwarza bezpośredniego niebezpieczeństwa. Moje zdanie jest zgoła odmienne, bo nie widać pieszego wchodzącego na pasy, ale ok pani władza ma zawsze rację. Dalej pytania i teksty: jak długo tu przebywam - przyszedłem minutę wcześniej i podjechaliście czy widziałem jak kierowca parkuje - nie czy znam kierującego - a czemu miałbym go znać? no nie wiedzą, ale robię komuś na złość - słucham? Zgłaszanie źle zaparkowanego samochodu, na przejściu, stwarzającego zagrożenie dla pieszych to robienie komuś na złość? A przy legitymowania pani pyta o adres to mówię, że nie potrzebuje podawać, bo nie ma tego na DO. To potrzebują w razie ewentualnego wezwania na świadka. Serio, zgłaszam im, widzą sytuację i potrzebują mnie wezwać na świadka? XD Podałem. Na koniec to wszystko, pani zamyka szybkę, a ja pytam "na pewno? Nie mam jakiś praw? Np. że mam prawo do zgłoszenia zażalenia, albo coś?" To pani podała regułkę ;) Finalnie wracałem 20 minut później i żadnego wezwania za wycieraczką kierujący nie dostał. Za to świetnie wystawiają mandaty za piwko pite po krzakach XD
@o__0: kiedyś dodałem zdjęcie jakiegoś banana jak zaparkował swoim superdrogim autem na podziemnym na dwóch miejscach to zaczął wypisywać i grozić żeby usunąć zdjęcie. Wiem, że se może pisać, ale wolę mieć spokój i nie czytać takich wysrywów. @sberatel tak, nudzi mi się. Szczególnie jak muszę omijać samochody, bo kierowca jest cymbałem i leniem by przejść 50 m do celu. Albo jak idę z dziewczyną to nie za rękę
@Soczi: smutne jest to że on tak może stać bo nie utrudnia wcale wejścia na pasy ani niczego nie zasłania niczego. Jedynie to jak wjechał ale to trzeba go za rękę złapać. Jeśli chodzi o pasy to musiałby zatrzymać się centralnie przed tym znakiem z przejściem co masz po lewo na zdjęciu.
I tu się powoli zaczyna karuzela. "Które? Jak zaparkowane?", no te tutaj, centralnie na pasach i pokazuję palcem. Swoją drogą oddalone jest o 6 m od nich. W odpowiedzi usłyszałem, że no "raczej" nie i cisza.
@Soczi: tak samo bym odpowiedział, bo również nie widzę auta zaparkowanego na przejściu. Uznałbym że jakaś n------a/n------y jesteś
Pani policjant stwierdziła, że ten samochód nie stwarza bezpośredniego niebezpieczeństwa.
@Soczi jadącym z lewej nic nie zasłania, tym z prawej zasłania tak samo jak ten srebrny samochod pozatym jakas droga miedzy blokami pewnie z ograniczeniem 30, że komuś się chciało policję w tej sprawie zatrzymywać XD
Sytuacja z wczoraj. Przechodzę przez pasy, zauważam tak zaparkowane auto, centralnie na pasach. Akurat przejeżdża policja to zatrzymałem radiowóz i pytam pana i pani policjant "czy można tak zaparkować samochód?". I tu się powoli zaczyna karuzela. "Które? Jak zaparkowane?", no te tutaj, centralnie na pasach i pokazuję palcem. Swoją drogą oddalone jest o 6 m od nich. W odpowiedzi usłyszałem, że no "raczej" nie i cisza... To mówię, że chciałbym zgłosić źle zaparkowany pojazd, na przejściu dla pieszych, który stwarza zagrożenie dla pieszych. Pani policjant stwierdziła, że ten samochód nie stwarza bezpośredniego niebezpieczeństwa. Moje zdanie jest zgoła odmienne, bo nie widać pieszego wchodzącego na pasy, ale ok pani władza ma zawsze rację.
Dalej pytania i teksty:
jak długo tu przebywam - przyszedłem minutę wcześniej i podjechaliście
czy widziałem jak kierowca parkuje - nie
czy znam kierującego - a czemu miałbym go znać?
no nie wiedzą, ale robię komuś na złość - słucham? Zgłaszanie źle zaparkowanego samochodu, na przejściu, stwarzającego zagrożenie dla pieszych to robienie komuś na złość?
A przy legitymowania pani pyta o adres to mówię, że nie potrzebuje podawać, bo nie ma tego na DO. To potrzebują w razie ewentualnego wezwania na świadka. Serio, zgłaszam im, widzą sytuację i potrzebują mnie wezwać na świadka? XD Podałem.
Na koniec to wszystko, pani zamyka szybkę, a ja pytam "na pewno? Nie mam jakiś praw? Np. że mam prawo do zgłoszenia zażalenia, albo coś?" To pani podała regułkę ;)
Finalnie wracałem 20 minut później i żadnego wezwania za wycieraczką kierujący nie dostał. Za to świetnie wystawiają mandaty za piwko pite po krzakach XD
źródło: 1000001886
Pobierz@sberatel tak, nudzi mi się. Szczególnie jak muszę omijać samochody, bo kierowca jest cymbałem i leniem by przejść 50 m do celu. Albo jak idę z dziewczyną to nie za rękę
@Soczi: tak samo bym odpowiedział, bo również nie widzę auta zaparkowanego na przejściu. Uznałbym że jakaś n------a/n------y jesteś
No i prawidłowo ci odpowiedziała, że
Jak by ham zaparkował tobie na posesji to byś mu pozwolił tak stać?
A widzisz, niektórzy ludzie dbają o dobro wspólne, a nie tylko czubek własnego nosa.
Komentarz usunięty przez autora Wpisu
Nie masz zbyt wielu znajomych nie?
Polska policja to dno dna...
Walcz o większą liczbę miejsc parkingowych, to będą stawać poprawnie. Bo gdzie mają stawać? Na całe osiedle z 500 mieszkańców miejsc parkingowych 5.