Wpis z mikrobloga

@julia-kuterska: Ja w sumie nie mam problemów z głodówkami ani omadem jeśli akat mam cały czas coś do roboty. Wtedy zupełnie nie czuję głodu i jest super. Dlatego zwykle śniadanioobiad tak koło 17-18 umnie, po robocie xD
Ale jak mam chwilę nudy albo po prostu za dużo wolnego czasu i brak motywacji do zrobienia czegokolwiek to świniak wewnętrzny zaczyna drzeć japę i jest już o wiele trudniej xD
  • Odpowiedz
@julia-kuterska zacznij od 12 godzin, potem 14,16, 24 itp. Grunt to być zajętym w ciągu dnia, pić mnóstwo wody (czasami z solą), mi też pomaga picie kawy. Wszystko siedzi w głowie, człowiek jest w stanie wytrzymać kilka dni bez jedzenia.
  • Odpowiedz