Wpis z mikrobloga

@ViniciusZunior: każdy ma inny gust. W wersji original mi też nie podchodzi, ale w orange już jest znośna. Sama coca cola ta amerykańska mi też średnio pasi bo wolę sprite czy fantę. Ale porównanie coca coli do kofoli to nieporozumienie, kofola ma zioła jakieś, a coca cola domyślnie miała liście koki, to duuuża róznica.
  • Odpowiedz
@ViniciusZunior: przede wszystkim, to Kofoli nigdy nie pije się z butelki, tylko chcesz laną, to zupełnie dwie różne rzeczy w smaku. Na Słowacji i w Czechach od razu piszą na oknie kawiarni, że u nich Kofola tylko capovana. Zimna i lana to naprawdę fajna rzecz, faktycznie lekko kwaskowata, posmak jakby pomiędzy cytryną o drożdżami, fajnie wchodzi do pizzy. No ale co kto lubi¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz