Wpis z mikrobloga

Mam przesrane anony. Muszę się dostać na diagnostykę na Banacha w Warszawie, a kolejka jest jak do psychiatry na NFZ - 5-8 lat. Tyle że mój organizm robi mi speedrun życia i wczoraj okazało się, że serce już też jedzie po bandzie.

Mam 38 lat, dwójkę wspaniałych dzieciaków, dwa psy i żonę.

O8 lat walczę z postępującym osłabieniem mięśni. Obecnie nie jestem w stanie zrobić przysiadu czy pompki, mam problem ze wstawaniem i chodzeniem po schodach. To tylko niektóre z objawów. Zaczynam mieć trudności ze zginaniem palców, zabawa z dziećmi to jak maraton. Do tego dochodzi depresja, bo widzę jak z miesiąca na miesiąc tracę kolejne funkcje.

Byłem już u tylu lekarzy, że mógłbym otworzyć własny szpital. Neurologów, immunologów, reumatologów - podejrzewają różne choroby, od SLA po rzadkie miopatie, ale bez specjalistycznej diagnostyki na Banacha to jak wróżenie z fusów.

Badania pokazują:
- uszkodzenie mięśnia sercowego
- stale wysokie CK (>1000)
- nieprawidłowe EMG wskazujące na uszkodzenie nerwowo-mięśniowe
- zmiany w obrazowaniu MRI mięśni
- zaburzenia immunologiczne

Jest tu może jakiś mirek doktor albo ktoś zna kogoś na Banacha? Każdy kontakt na wagę złota.

#medycyna #neurologia #zdrowie #warszawa #pomoc #szpital
  • 100
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 5
@Winatuska: specjalistyczne i kompleksowe badania robią tylko na Banacha. Od ponad roku robię badania prywatnie, ale wciąż nie mam diagnozy. kasa nie jest problemem. Zawsze na końcu jestem kierowany na Banacha.
  • Odpowiedz
  • 843
@Basic: sprawdź czy ordynator albo jakiś inny lekarz z Banacha przyjmuje prywatnie i umów się do niego na wizytę. Jeśli w tym szpitalu działa to tak jak w całym kraju to pewnie po wizycie prywatnej okaże się, że da się szybciej zrobić te badania.
  • Odpowiedz