Wpis z mikrobloga

Ludzie nie mają wyobraźni. Sarnia Skała gdzie ścieżka jest oblodzona i w niektórych miejscach jest naprawdę stromo jak dla amatorów, a ludzie popierdzielaja w adidasach albo butach na obcasie. Wczorajsze wejście, jesteśmy już prawie na samej górze i zostało nam ostatnie 50m i cała kolonia dzieciaków z Francji zaczęła zjezdzać z ostatniego odcinka wejścia na Sarnia Skalę na jabłuszkach wycierając pokrywe śnieżna i nie zważając w żaden sposób na inne osoby, które wchodziły na górę i stały w zasadzie na krawędzi przepaści. Przez tą grupę musieliśmy odpuścić ostatnie 50m i zawrócić uciekając przed nimi żeby nie zrobili nam krzywdy.
Schodząc robiło już się ciemno bo było po godzinie 16, nikogo już na szczycie nie było i sami się już spieszyliśmy żeby zejść jak jest jeszcze widno, a po drodze udało się natrafić na rodzinkę z dziećmi która w adidasach i butach na obcasie wchodziła na górę bez żadnych raków. Niecałą godzinę później było już ciemno. Była to moja pierwsza wycieczka w góry i uważam, że wejście na Sarnia Skałe bez raków jest niemożliwe. Jeśli chcesz wejść bezpiecznie to musisz mieć raki. Wydaje mi się, że na szlaku nie ma o tym informacji, a moim zdaniem powinna być tabliczka, że wejście wymaga raków. #tatromaniak #gory
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@iksboks: Ludzie to nie debile (przynajmniej w jakiejś części) i nie potrzebują informacji o potrzebie raczków/raków zimą w górach.
Idąc Twoim tokiem myślenia to na każdym kubku, czy talerzy w restauracji powinno być ostrzeżenie, że podane jedzenie jest gorące :v

Idziesz w góry, to bądź przygotowany na każde warunki.

Co do debili zjeżdżających na czymkolwiek z góry to szkoda szczępić ryja bo i tak nic nie zrozumieją.
Jak raz nadzieją
  • Odpowiedz
  • 0
@yung_lean: No masz rację nie ma co przeżywać, następnym razem tylko ktoś podcięty przez takich dzbanów spadnie w przepaść i się połamie tak jak ostatnio na Kasprowym albo zginie .
@quescik1 Zdaję sobie z tego sprawę dlatego się nie odzywałem i nie kazałem tym ludziom z dzieckiem zawracać, bo w końcu są dorośli i mają rozum, ale m.in dla jakiegoś procenta takich ludzi tabliczka spowodowałaby że zawróciliby.
  • Odpowiedz
Ja w takich warunkach zawsze mam raki/raczki i kijki, więc stoje pewnie i jeśli tylko się da, to staram się "przypadkiem" zahaczyć kolcem raka albo kija takiego zjeżdżającego delikwenta.
  • Odpowiedz