Wpis z mikrobloga

Pytanie do ludzi co dużo latają. Czy taki plecak typowo na laptopa/elektronikę (wymiary: 440 × 300 × 180 mm), powiedzmy, że nie załadowany w opór tak, że można go lekko "skompresować" będzie przechodził jako ten mały darmowy bagaż np w Ryanair'ze albo normalnej linii jako "torba na laptopa" razem z małą kabinową walizką?

Interesuje mnie jak to w praktyce wygląda, bo to, że w teorii przekracza wymiary to wiem, ale często miałem wrażenie, że ludzi wchodzili z plecakami sporo ponad wymiar i nikt się tego nie czepiał, na różnych lotniskach, różnymi liniami. Zastanawiam się czy kupic, ale boję się ze bedzie problem, zeby miec plecak i walizke.

Dzięki z góry

#ryanair #lotnictwo #samoloty #podroze
DocEmmettBrown - Pytanie do ludzi co dużo latają. Czy taki plecak typowo na laptopa/e...

źródło: 670cd2b3332736.81922014

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DocEmmettBrown bagaz podreczny musi miec wymiary okreslone przez przewoznika. Sprawdzaja czasem na lotnisku przez takie boxy do ktorych sie wklada torbe. Jak torba nie jest wypchana po brzagiebale jest troche wieksza, to mozna ja pozaginac, byle tylko weszla. Oni to zadko sprawdzaja i trzeaba miec naprawde, wizualbie duza torbe lub plecak zeby sie przyczepuli
  • Odpowiedz
@DocEmmettBrown: Nikt nie sprawdza obligatoryjnie czy bagaż pasuje w "ramy bagażowe".
Jak przesadzisz, to przed samym wpuszczeniem na bramkach ktoś z obsługi może Ciebie poprosić o sprawdzenie na "boxie", ale z moich obserwacji to chyba legenda

Zasady są dwie:
Jak latasz mało - ogarnij zgodne rozmiary abyś się nie stresował.
Jak latasz dużo (kilka razy do roku) to wkalkuluj kilkadziesiąt euro które będziesz musiał dopłacić jak jakaś persona będzie miała obiekcje do
  • Odpowiedz
@Supaplex: nie wprowadzaj chłopa w błąd, że to legenda, o kontrolę regularnie się zdarzają. Częściej lub rzadziej, ale są.

Co do reszty jest tak jak pisał @BozeKopsnijRozum - dopóki bagaż się mieści w ryanowa ramkę na lotnisku to wszystko jest ok. Możesz nawet się spakować w torbę z ikei, @DocEmmettBrown ;)
Cały myk przy kupowaniu torby polega na tym, aby nie była przesadnie sztywna, bo potem nie da
  • Odpowiedz
@w00nski dla mnie to legenda. Widocznie kilka razy do roku to za mało aby doświadczyć słynnych kontroli. Córka pracuje na polskim lotnisku i też mówi że to musis przyjść coś "z góry", okazjonalnie, wtedy coś tam patrzą ale bez jakiegoś parcia
  • Odpowiedz
@w00nski: Kiedyś latałem bardzo często. Najczęściej z plecakiem berghaus 40+10. Sztywne plecy bo i chodziłem trochę z nim. Plecak ma te plecy wyciagalne (kiedyś miałem Regatta i tam się odpinalo specjalne naciągi) więc bez nich mam worek. Ulubionym moim akcesorium jest kurtka. Taka stara ale jara. Jest obszerna, ma dziurawe kieszenie. Funkcja kurtki: po jej założeniu plecak staje się wizualnie mniej widoczny, do kieszeni wkładam ciuchy, torebki materiałowe z elektroniką
  • Odpowiedz
@Supaplex: Najczęściej są to kierunki turystyczne. Grażyna z Januszem: "przecież nie będą się czepiać tych 5 cm ponad, bez przesady" . Na lotnisku: " dobra, zapłacimy za te wystające kółka. Przecież ich nie utniemy". I kasa się zgadza.
  • Odpowiedz
@BozeKopsnijRozum: @Supaplex @w00nski @Supaplex @LaHamTen @LaHamTen @w00nski Dzięki wszystkim za odpowiedzi

Właśnie latam tak "średnio" 5-8 razy w ciągu roku, ale przez specyfikę mojej pracy muszę wlec ze sobą pół biurka, w tym m.in dwa laptopy... W sumie to dużo bardziej się boję konieczności nadania tego pod pokład, ewentualną dodatkową opłate jakoś przeżyję. Pod fotel w samolocie wejdzie i to wiem na 100% bo
  • Odpowiedz
W sumie to dużo bardziej się boję konieczności nadania tego pod pokład, ewentualną dodatkową opłate jakoś przeżyję.


@DocEmmettBrown: Nie możesz oddać laptopów pod podkład ze względów bezpieczeństwa, więc nigdy pracownik nie będzie tego chciał od Ciebie.
  • Odpowiedz
@wrzesien: No rzeczywiście, tutaj walnąłem głupotę. Chociaż raz miałem taką sytuację we Francji, że przygłup na bramce (sorry, nie wiem jak go inaczej opisać), przy pełnym locie kazał mi nadać plecak pod pokład bo mieli jakieś limity, a że miałem tam tylko elektronikę i nic więcej, to poleciał pod pokładem pusty a ja z całą zawartością na kolanach ¯\(ツ)/¯ cóż, najważniejsze, że "excel" się zgadzał...
  • Odpowiedz