Aktywne Wpisy

vieniasn +101
zakup erfajera był genialny
teraz nawet nie muszę chodzić po bułki codziennie tylko idę raz na jakiś czas kupić ich kilkanaście i zamrażam
rano wyjmuję z zamrażarki a potem wystarczy wsadzić na 5 minut w temperaturze 130°C i nówka cewka bułki powstają bez wychodzenia do sklepu no ludzie kochani
teraz nawet nie muszę chodzić po bułki codziennie tylko idę raz na jakiś czas kupić ich kilkanaście i zamrażam
rano wyjmuję z zamrażarki a potem wystarczy wsadzić na 5 minut w temperaturze 130°C i nówka cewka bułki powstają bez wychodzenia do sklepu no ludzie kochani

Niebadzsmokiem +353
We wczorajszej #debata podobało mi się podsumowanie katastru od 3 mieszkania przez #biejat, że tym co martwią się o mieszkania po babci przypominam, że babcie ma się dwie, a nie dwanaście.
#nieruchomosci
#nieruchomosci
1. Na ile dni testowo zamówić catering dietetyczny z danej firmy przed decyzją o pełnym miesiącu? 5-10 dni?
2. U jakich firm będzie nieco lepsza jakość produktów, aby dania to nie była głównie papka i zapychacze? NTFy mam na oku podobno lepsze od masówki
3. Czy warto brać trochę mniej kalorii (~200-400 mniej) i dobijać naturalnymi produktami typu warzywa owoce skyry orzechy? Taniej wyjdzie + zdrowsze przekąski swoje brzmi to jak dobry pomysł, aby nie jeść tylko "gotowca"
4. Czy opcja Wybór menu full opcja jest warta kasy typu 90 zł/dzień vs 50-60 zł z mniejszym wyborem albo jego brakiem? Przyznam jestem trochę wybredny i pewnych dań wolałbym nie jeść (plus zróżnicowanie słodkie, słone wg. preferencji), więc jakiś wybór by się przydał, ale nwm czy 40 dań/dzień warto aż tyle wyborów mieć i bulić kasę
5. Czy polecacie brać full time z weekendami? Czy lepiej 5 dni roboczych, a weekendy sobie zrobić samemu coś fajnego, domowego ugotować aby nie wychodzić z wprawy z gotowania, testować nowe posiłki, przejść się na małe zakupy spacefrkiem i a do tego zjeść przysłowiowy obiadek niedzielny u rodziców dla zachowania równowagi w odżywianiu?
#dieta #dietapudelkowa #catering #cateringdietetyczny #kuchniavikinga
3. Ja tak robię, a "dobijacze" to u mnie głównie odżywka białkowa, orzechy i różne produkty mleczne.
4. Korzystam z menu z wyborem w kuchni vikinga i wychodzi sporo mniej niz 90zl, w kazdym posilku mam chyba 5 roznych opcji i to powinno zadowolić wybrednego klienta.
5. Próbowałem obie opcje i obie są dobre, naprawdę zależy to od tego co się dzieje aktualnie w życiu.
Ledwo to miescilem (mialem wtedy akurat urlop i sie nie ruszalem za bardzo to moze tyle nie potrzebowalem :P)
Potem sobie wzialem to samo ale 3k kcl. No bo zaczalem chodzi do roboty to myslalem ze dam rade. Mylilem sie. To bylo dla mnie za duzo :P Tylko ze ja
Z Vikinga kusi mnie wziąć testowy okres i chyba też te 25 posiłków/dzień, bo najwięcej to 40/dzień, ale to chyba przesada :)
Sam catering chcę aby oszczędzić czas na inne produktywne rzeczy, a gotować to hobbistycznie np te weekendy jakbym chciał się ruszyć na zakupy, coś ciekawego w kuchni zrobić samemu, a tak to liczenie kcal/makro nie jest
1. Zależy na ile planujesz jechać na takiej diecie. Jak na dłużej to lepiej brać też jak najdłużej konkretną firmę aby sobie wyrobić zdanie. 1-3 dni testowe to tam w sumie nic nie mówią. Ogólnie dobrze, że o tym pomyślałeś. Warto też zmieniać firmy bo się jednak nudzą.
2. Moja topka to ntfy, maczfit, kukuła, cud i miód, pomelo.
3. Tak. A nawet i 500kcal mniej. Aby właśnie mieć
@ddk1910: Moje kcal na utrzymanie wagi to jakies 2600-2800. Jak biorę pudełka to zamawiam 2000-2200 kcal, wpisuje na sztywno szejki do excela (jeden jak danego dnia nie trenuje, dwa jak robie trening), a resztę dobijam "na oko" tym co mam pod ręką - bo już mniej-więcej wiem co ile ma kalorii.
Z mojej perspektywy dieta pudełkowa jest wygodna jak jestem na diecie redukcyjnej, bo w łatwy
Z tymi kcal racja, że bliżej 300-500 mniej chyba brać, bo zjesz coś drobnego i zaraz wleci tyle nadwyżka. Musiałbym tylko uzupełniać zapasy pod takie "przekąski", aby mieć coś codziennie, na pewno orzechy, suszone owoce mogą poleżeć, a raz na tydzień
5/posiłek brzmi rozsądnie i chyba też tak wybiorę + dobijanie z 300-500 kcal samemu. Póki co nie mam celu typu redukcja, bardziej na masę więc mogę spokojnie dojadać :]
Z przekąsek prócz tego co napisałem wyżej warto mieć źródła białka - jakaś wędlina, kabanosy, łosoś wędzony, twaróg, skyr, wiejski i jajka - ugotować kilka to nie problem.
Generalnie jak nie zapłacisz grubo ponad 100 za dzień za 2-2.5Mcal to spodziewaj się, że białko będzie zaniżone, droższe zdrowe tłuszcze zaniżone, ilość warzyw i owoców będzie biedna, a zawyżona będzie ilość najtańszych źródeł wegli i syfiastych tanich tluszczow.
Co więcej jeśli gotowym kateringiem chcesz osiągnąć cel sylwetkowy i wagowy to tylko wydasz hajs. Nawet jeśli pula kalorii będzie się zgadzać, albo w końcu wybierzesz opcje mniej kaloryczna