
#sanderson #fantastyka #ksiazki #oswiadczenie #czytajzwykopem #fantasy
Droga Królów przeczytana. Słowa Światłości też. Teraz jestem w połowie Przysięgi. Powiem tak. Sanderson nie ma zbyt porywającej prozy. Jego postacie ciągle unoszą brew albo kaszlą jak mówią i chrząkają. Opisy są skromne. W ogóle mało jest narracji w jego prozie. Wszystko jest przekazywane przez dialogi. Fabuła nie jest ani super, ani zła. Wielki koniec świata i epickie wielkie przeznaczenie itp. jego najsilniejszą strona jest budowanie akcji i postacie. Jego książki to taki jakby serial zapisany słowami. Przeczytam do końca, bo nawet mnie trochę zaciekawiło, ale przyznam sie, że lore i fabuła jest dość generic. Typowe fantasy. IMHO za dużo epickości. To już Tolkien był mniej epicki. Walka z balrogiem była jedną. Tutaj co chwilę pojawia sie ktoś świecący blaskiem mocy. Takie 7/10
Droga Królów przeczytana. Słowa Światłości też. Teraz jestem w połowie Przysięgi. Powiem tak. Sanderson nie ma zbyt porywającej prozy. Jego postacie ciągle unoszą brew albo kaszlą jak mówią i chrząkają. Opisy są skromne. W ogóle mało jest narracji w jego prozie. Wszystko jest przekazywane przez dialogi. Fabuła nie jest ani super, ani zła. Wielki koniec świata i epickie wielkie przeznaczenie itp. jego najsilniejszą strona jest budowanie akcji i postacie. Jego książki to taki jakby serial zapisany słowami. Przeczytam do końca, bo nawet mnie trochę zaciekawiło, ale przyznam sie, że lore i fabuła jest dość generic. Typowe fantasy. IMHO za dużo epickości. To już Tolkien był mniej epicki. Walka z balrogiem była jedną. Tutaj co chwilę pojawia sie ktoś świecący blaskiem mocy. Takie 7/10
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze







@Shamson Bo Droga Królów to zaczyna się dopiero tak od 50-60%, a prawdziwa jazda to jest ostatnie 150-200 stron. Słowa Światłości męczą jeszcze bardziej na początku, ale za