jan-pomaski
#sanderson #fantastyka #ksiazki #oswiadczenie #czytajzwykopem #fantasy
Droga Królów przeczytana. Słowa Światłości też. Teraz jestem w połowie Przysięgi. Powiem tak. Sanderson nie ma zbyt porywającej prozy. Jego postacie ciągle unoszą brew albo kaszlą jak mówią i chrząkają. Opisy są skromne. W ogóle mało jest narracji w jego prozie. Wszystko jest przekazywane przez dialogi. Fabuła nie jest ani super, ani zła. Wielki koniec świata i epickie wielkie przeznaczenie itp. jego najsilniejszą strona jest budowanie akcji i postacie. Jego książki to taki jakby serial zapisany słowami. Przeczytam do końca, bo nawet mnie trochę zaciekawiło, ale przyznam sie, że lore i fabuła jest dość generic. Typowe fantasy. IMHO za dużo epickości. To już Tolkien był mniej epicki. Walka z balrogiem była jedną. Tutaj co chwilę pojawia sie ktoś świecący blaskiem mocy. Takie 7/10
1
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
JonaszSynGrazyny
@jan-pomaski: ale w tym wszystkim właśnie ma coś, że się chce :)
2
Najmilszy_Maf1oso
@jan-pomaski: Niby tak, niby czasem męczy, ale jednak dla zakończeń warto. Do tego czytanie samego Archiwum niby ma sens i sam Sanderson mówi, że można, ale dla mnie jego książki dopiero nabierają sensu jak się człowiek stopniowo wgryza w całe Cosmere.
@Shamson Bo Droga Królów to zaczyna się dopiero tak od 50-60%, a prawdziwa jazda to jest ostatnie 150-200 stron. Słowa Światłości męczą jeszcze bardziej na początku, ale za
2
Shamson
@jan-pomaski: Ja znowu nie mogę się przebić przez Drogę Królów. Skyward i pierwszą trylogię Zrodzonego przyjemnie mi się czytało, więc spodziewałem sie, że tu też będzie spoko, ale jak narazie jest tragedia. Rozdziały Kala są jeszcze w miarę ciekawe, ale reszta postaci narazie nie zachęca :/
1