Wpis z mikrobloga

#dart

Końcówka roku, więc 2 stycznia miną moje dwa lata od kiedy zacząłem grać w darta. Krótkie podsumowanie tego roku z mojej strony i cele jakie sobie postawiłem, bo niewiele się już raczej zmieni przez te kilka dni, gdyż trochę się pogubiłem w mojej grze:
- 100x rzucić maksa (180,171,150) (w moim pierwszym roku gry, ta sztuka się udała 6 razy :) )
- wejść na regularną średnią +60 ( zeszły rok 40-45)

Pierwszy cel niestety nie zrealizowany i licznik zatrzymał się na 98 ( ͡° ͜ʖ ͡°) .

Następująco -> 180 - 90x ; 171 - 6x ; 150 (dbull) 2x

Styczeń: 10
Luty:6
Marzec:10
Kwiecień:15
Maj: 14
Czerwiec: 16
Lipiec:4
Sierpień: 8
Wrzesień: 2
Październik: 6
Listopad: 4
Grudzień: 3

Pierwsza część tego roku była zdecydowanie lepsza, najlepszy wynik to 5 maksów w ciągu jednego dnia. Oczywiście większość tego to trafienia w domu, jednak w lokalnej lidze też udało się pare upolować, dzięki czemu zdobyłem nagrodę za największą ilość rzuconych maksów w całym szonie ()

Drugi cel połowicznie osiągnięty, ponieważ w okolicy maja czerwca udało się osiągnąć regularną gre na średniej 60 punktów ( BO 11 - bo taki format miałem w lokalnej lidze i tak też grałem w domu z botem). Niestety trochę spocząłem na laurach, a przy okazji pojawiły się wakacje, przygotowania do wesela przez co przez prawie 3 miesiące grałem dość niewiele... Niestety od tego czasu nie potrafię odnaleźć swojej lepszej gry i obecnie bujam się w okolicy 48-50 pkt.

Dodatkowo moje najszybsze lotki to 14 i 15 rzucone na dodatek w jednym dniu podczas turnieju, a poza tym to raczej jakieś 18/19 maksymalnie. Ewidentnie był to dzień konia.

Trochę zapomniałem jak rzucać i jak trzymałem lotki, przez co w mojej obecnej grze sporo kombinacji nad techniką, ponieważ lotki nieustannie mi skręcają w pole z numerem 5, T5. Próbuje walczyć z łokciem który trochę ucieka w lewo przy zgięciu ręki do twarzy, jednak bezskutecznie (jeśli ktoś ma jakieś rady , to bardzo proszę ( ͡~ ͜ʖ ͡°) ).

Trochę się rozpisałem, ale chce mieć archiwalny zapis, jak będę robił podsumowanieza rok, cele pozostają takie same na mój 3 rok gry.

Możecie się podzielić jak to u Was wyglądało w tym roku, jeśli też lubicie śledzić takie liczby, bądź jakimiś radami odnośnie techniki :)
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@chojnacc: Aktualizacja:

No i wleciał właśnie 99 maks xd

Najgorzej, ze nie wiem jak tu byc zadowlonym, bo wleciał on totalnie od niechcenia, a przez kolejne 10 minut to może dwa razy potem wleciała potrójna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Niestety nie wiem jak w ogóle rękę ułożyłem i tylko analizuje, bo za każdym razem chwytam jakoś inaczej :x
  • Odpowiedz
@chojnacc: Ładnie to u Ciebie wygląda. W sumie to zazdroszczę, u mnie też drugi rok jak sobie rzucam, 19 maksów w tym roku, najlepszy leg 15 lotka, w domu rzucony checkout 170 :) Przebłyski są, no ale ze średnią utknąłem na ~45, w pewnym momencie wydawało się, że idzie to do przodu, a później znowu regres. Także u mnie plan, żeby faktycznie coś potrenować zamiast grania 501 z botem. Polecisz
  • Odpowiedz
  • 1
@dakas: Nie wiem czy jestem dobrym przykładem, bo jednak zaliczyłem spadek w dół i sam utknąłem, dodatkowo moja technika to mój najwiekszy problem.

Z gierek treningowych to najczęściej grywam sobie ot tak luźno jakies triple i double po prostu, byle by jak najbardziej je grupowac.

Gdy rzeczywiście robie se jakiś "trening" to zegar singli, zegar double lub 5x dbull, d16,d4,d2,d1,d20,d10,d5,d18,d9 i ewentualnie bo11 z botem
  • Odpowiedz
  • 1
@w00nski: ciężko trochę mi to określić, bo mam zajawki, ze przez dwa tygodnie gram codziennie po jakieś 2-3 godziny, a potem przez miesiąc podchodze na 10 minut. Ten stricte "trening" w porownaniu do luźnego rzucania sektora to pewnie proporcja10:90 xd

Jak wpadne w trans, to mogę przez dwie godziny rzucać tylko w 20 bo czuję , ze siedzi i ciężko mi się oderwać od tarczy, dopóki ledzwia i kolano mi
  • Odpowiedz