Mam taką znajomą, wprawdzie nie relacjonuje nigdzie swojego życia, ale obchodziła ostatnio 40 urodziny. Jeden zły życiowy wybór doprowadził do tego, że jest singlem, bez perspektywy na dzieci. Było mocno widać że ta 40stka wcale nie była dla niej powodem do radości. Przyznała się nawet ostatnio, że chętnie poszła by na radke ale nie wie gdzie chłopa szukać, ani jak to ogarnąć bo ostatnio randkowala 16lat temu. Nigdy się nad tym jakoś
@Caracas są też tacy, którzy mają dzieci i na siłę pokazują jakie rodzicielstwo jest wspaniałe ¯_(ツ)_/¯ Ostatnio jakaś zorganizowana akcja na wykopie żeby ludzi do rodzicielstwa nakłaniać bo inaczej będzie się wyklętym. Niech każdy zajmie się własnym życiem.
jak tak sobie pomyślę o samym sobie czy o ludziach z którymi się trzymam / trzymałem (wszyscy już po 30lvl) to ja nie potrafię sobie przypomnieć bym kiedykolwiek miał myśli "chciałbym dziecko, chciałbym zostać ojcem",
@Lefty: Tak, tylko że kobiety mają trochę inaczej, no i to temat dotyczący bardziej kobiet. A z tym brakiem istynktu, to najgorsze jest to że może obudzić się za 10 lat i elo. Co wtedy.
@Caracas w tym tygodniu to już chyba 5 wpis na głównej poruszający temat tego, że ludzie nie decydują się na dzieci i "udają", że życie bez dzieci ma jakąś wartość. Przez ostatnie lata nie widziałem takich wpisów, a teraz jeden po drugim w krótkim czasie.
@Caracas: myślę że to próba radzenia sobie z emocjami, ale nie tylko niespełnionego macierzynstwa, ale ogolnie przemijania. Wiesz, niektóre kobiety mówią, że nie chcą dzieci, a w wielu przypadkach nie jest im dane. Liczba par zmagajacych się bezpłodnością, poronieniem jest calkiem spora. Chyba dalej jakąś stygmatyzacja jest.
W każdym razie te kobiety pewnie poznają nowe osoby albo znów zaczną się spotykać z dawnymi znajomymi. Przecież nie będą całymi dniami siedzieć
Osoby bez dzieci często wypadają niejako z kręgu towarzyskiego.
Co za bzdura xD przecież to dzieciaci, a zwłaszcza matki, totalnie wypadają z kręgu towarzyskiego i to przynajmniej na kilka lat. Na własne życzenie często.
@1001001: Zauważ mireczku że coraz więcej osób nie ma dzieci (mamy w Polsce bodajże najniższy wskaźnik urodzeń w UE) więc z tym wypadaniem bezdzietnych poza towarzyski nawias też chyba się powoli zmienia.
@ksanthippe Ja nie wiem czy tak do końca jest. Moja żona ma ponad 30 i tak się aktualnie składa, że wszystkie jej koleżanki z studiów (oprócz jednej) z grupy oraz wszystkie sąsiadki w podobnym wieku jak my mają dzieci.
Ciekawe czy jest to zjawisko jakoś opisane w psychologii
@Caracas: Tak. Jest to bład poznawczy. Masz bardzo silne negatywne uczucia do jakieś grupy, więc ponadnormatywne zauważasz ją w około siebie, wyolbrzymiając i wymyślajac cechy i zachowania. To co się z tobą dzieje to nie jest nic nowego.
@1001001: czekaj, to osoby z dziećmi nie robią nic innego poza chodzeniem na wywiadówki i zajmowaniem się dziećmi?
@Lefty: Tak, tylko że kobiety mają trochę inaczej, no i to temat dotyczący bardziej kobiet.
A z tym brakiem istynktu, to najgorsze jest to że może obudzić się za 10 lat i elo. Co wtedy.
Ta sama osoba
W każdym razie te kobiety pewnie poznają nowe osoby albo znów zaczną się spotykać z dawnymi znajomymi. Przecież nie będą całymi dniami siedzieć
ale uśmiech bąbelka mówię ci wszystko rekompensuje
Co za bzdura xD przecież to dzieciaci, a zwłaszcza matki, totalnie wypadają z kręgu towarzyskiego i to przynajmniej na kilka lat. Na własne życzenie często.
@1001001: gdzie minusy? xD
To zjawisko nazywa się cope
@1001001: a to strata xD
@Caracas: Tak. Jest to bład poznawczy. Masz bardzo silne negatywne uczucia do jakieś grupy, więc ponadnormatywne zauważasz ją w około siebie, wyolbrzymiając i wymyślajac cechy i zachowania. To co się z tobą dzieje to nie jest nic nowego.