Wpis z mikrobloga

@smokingcat no ja mam 30 i się zastanawiam czy ta mentalność kiedyś minie i tak sobie myślę, że chyba nawet bym nie chciał. Dobrze jest być sobą :D
Ku#wa tak na publico piszemy jak psychole (what is nice) xd Dziewczyna ile lat młodsza?
  • Odpowiedz
@Limonene same here. W zeszla srode wracalismy z Pyrzowic do Poznania (tylko, ze startowalismy z parkingu o 8 rano) po 10-godzinnym locie z Dominikany, gdzie na pokladzie samolotu przespalem moze z 30 minut. Kawalek przed Lesznem czulem, ze odplywam, wiec zjechalem na Shella w Lesznie i przespalem sie 25 minut, bo wiedzialem, ze nie dojade. Jak ruszylem to doslownie z 5-10 minut pozniej czulem, ze znowu mi sie chce spac, ale
  • Odpowiedz
@Archimond5 tak trzymaj ziomeczku! Bo co to „dorosłość” odpowiedzialność i ogar. Można być odp i ogar i dzieckiem w wieku 40. Jak się opłaci zusy, podatki i pójdzie pobiegać i rozciągać, zje dobrze, odwiedzi rodziców to później już wszysko można. Nawet jeść czekoladę na śniadanie. Lub grzyby (w dzień wolny) Dziewczyną mentalnie starsza. Wiekowo koło Ciebie. Moje hobby to Lego, rower i pieski :) zero zmian od 40 lat :)
  • Odpowiedz
@Staryan0na Elo melo! Jak się Punta Cana podobała. Pro tip - ogarnij se od lekaza jakieś turbo nasenne leki na podróże samolotem 10h+. Nazywam je przenośnym teleportem. Zjadam je do pierwszego dania w samolocie, mówię stweardesie że mam ciężki sen i proszę o niebudzenie przed wylądowaniem. Budzę się w miejscu docelowym. Często zaśliniony bo te tabletki to jakiś dziwny twór. Ja Nasen używam :)!
  • Odpowiedz
@smokingcat Punta Cana sama w sobie (jako miasto) to dwie ulice, cztery banki i lotnisko, natomiast sam region kozak. My bylismy w Bavaro, dysponuje przepiekna plaza. Polecam hotel RIU Palace Bavaro, oddany do uzytku po kapitalnym remoncie we wrzesniu tego roku. Serwis na wysokim poziomie, kilka restauracji (w tym tematyczne) z taka iloscia jedzenia, ze przez dwa tygodnie jak bylismy to ani razu sie nie zdarzylo, bysmy jedli dwa razy to
  • Odpowiedz
@NieBendePrasowac: nie, jazda pod wpływem jest zakazana.
Nie wiem jak pozostali, ale w moim przypadku to jeszcze specjalnie na koniec zmiany wypiłem podwójne espresso, co by właśnie zwalczyć zmęczenie. Nie pomogło.
To niestety jeden z tych nieszczęśliwych wypadków. Kiedyś złapał mnie skurcz w łydce. Będziesz mnie teraz krytykował, że nie suplementowałem żelaza? Albo jak ktoś dostanie zawału za kółkiem, to że zjadł o jednego mielonego za dużo?
  • Odpowiedz
Kiedyś złapał mnie skurcz w łydce. Będziesz mnie teraz krytykował, że nie suplementowałem żelaza?


@El_Trufel: jasne, że nie. Odniosłem jednak wrażenie, że komentarze nie miały wydźwięku przestrogi tylko ciekawych doświadczeń do wspominania, takie błędy młodości. Myślę, że o jeździe po alkoholu by w tym tonie nie pisali.
  • Odpowiedz