Wpis z mikrobloga

Myślałem nad takim pomysłem aby zaoszczędzić sobie około 100 tys złotych (mieszkam z rodzicami, zajęłoby mi to 3 lata) i pójść sobie na wynajem i żyć sobie na spokojnie myśląc tylko o tym, żeby nie schodzić poniżej x pieniędzy na koncie (np. żeby mieć cały czas 100 tys na koncie + kształcić się + zarabiać więcej i mieć ich jeszcze więcej), np zarabiać 7/8k i wydawać 5/6k na całą resztę. Wiadomo próbowałbym oszczędzać jak najbardziej, żeby też na jakieś wakacje polecieć, kupić playstation itp. I do tego jest możliwość, że miałbym dziewczynę to byłoby jeszcze łatwiej. Minusy? Oddaje pieniądze na coś co nigdy nie będzie moje + to jest wynajem, nie zrobię jakiegoś remontu ani nic takiego + właściciel może mnie wywalić w każdej chwili. Plusy? Zero stresu z posiadaniem jakiegoś kredytu + masz ten komfort życiowy. Właściciel wyrzuci z mieszkania? Znajdę coś nowego albo nawet wrócę na chwilę do rodziców. Co może mi się najgorszego stać? W najgorszym przypadku za kilkanaście lat byłbym sporo pieniędzy do tyłu, ale przynajmniej przez ten czas miałbym bardzo fajne bezstresowe życie. Strata pracy? Mam sporo pieniędzy na koncie + zawsze mogę znaleźć coś nowego.

I jeszcze dodałbym, że w każdej chwili mogę zmienić miejsce zamieszkania jak coś mi nie będzie pasowało. Czy to nowe osiedle czy to nowe miasto. Nie wiadomo czy nie będzie wojny w Polsce za 10/15 lat, a w takiej sytuacji mając pieniądze na koncie po prostu uciekasz z kraju i prowadzisz nowe życie gdzie indziej.

Coś byście dodali? Pomysł brzmi trochę absurdalnie, ale jestem ciekaw co o tym sądzicie #nieruchomosci
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dlaczegoja321: Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Będziesz miał 100k to będziesz chciał kupić swoje (a to wymaga wkładu 100-200k), będziesz zarabiał 7/8k to zorientujesz się że żeby wziąć kredyt samodzielnie musisz mieć 10-15k netto. No i nie myśl że będziesz żył bezstresowo bo wjadą obawy o zabezpieczenie tych pieniędzy przed inflacją i odjeżdżającymi cenami wszystkiego, o to jak je zainwestować, co gdy twój ETF spadnie etc.

Idź na tiry albo
  • Odpowiedz
@dlaczegoja321

kilkanaście lat byłbym sporo pieniędzy do tyłu, ale przynajmniej przez ten czas miałbym bardzo fajne bezstresowe życie.


Przez kilkanaście lat to setki tysięcy w plecy. Minie kilkanaście lat i zrobi sie kilkadziesiąt bo jak sam zauważyłeś, nigdy nie będzie Twoje.
Chyba, że mental to tylko PlayStation to rzeczywiście
  • Odpowiedz
@PfefferWerfer: ale te tiry i inne zapi3rdlanie za granicą to się kończy w pewnym wieku bo co Ci po tym hajsie jak oddajesz za niego życie. Życie prywatne, doświadczenia jakieś. Dzień w dzień 5 rano budzik 19 na jakiejś kwaterze w pokoju z gościem który Cię wkrwia.

Hajs hajsem, ale to nie jest długofalowo do utrzymania. Bardziej jako dorobić się na szybko do tego na czym Ci zależy i wyj3bane
  • Odpowiedz
@PfefferWerfer: ale chvjowe życie. To już wolę nie mieć tej kasy chyba, ale chodzić sobie na silke, odwiedzić rodzeństwo co któryś weekend czy do rodziców wpaść. Mieć swój kąt w kredycie gdzie mogę z dziewczyną posiedzieć, gapić się w netflixa i pi3przyc jak zwierzęta.

Takie zapi3rdalanie dla kasy ale bez celu po co ta kasa nie ma sensu. Bo do tej pory to ten hajs potrzebowałem na coś.

Możesz chcieć
  • Odpowiedz
@cr_7: co ty gadasz xD jaki mental. jaki spokój? od wieku 20 do 40 lat człowiek ma najlepsze swoje życie. przez ten czas dużo chcę podróżować, poznawać nowych ludzi, rozwijać wszystkie pasje a z kredytem na głowie mogę być zmuszony aby być niewolnikiem i pracować jak najwięcej
  • Odpowiedz