Wpis z mikrobloga

Wczoraj odszedł pies moich rodziców. Ostatnie miesiące były dla niego ciężkie – chorował, głównie leżał i jadł niewiele. Rodzice przygarnęli go 11 lat temu, kiedy kupili działkę, i przez te lata był częścią naszej rodziny.
Trudno pogodzić się z jego stratą, bo zostawił po sobie pustkę i wiele wspomnień.
Pamiętam jak na początku mieszkał z nami w blokach - było bardzo wesoło. Nie schodził po schodach w bloku tylko zjeżdżał. Potem jak urósł zamieszkał na działce, pół roku później jak stanął domek ja z rodzicami już mieszkałem na działce.
Poczciwa psina. Nigdy nie zapomnę dnia jak pierwszy raz go zobaczyłem- spał w pudełku w kuchni.
Już przez kilka lat nie mieszkam z rodzicami ale tydzień temu ich odwiedziłem i widziałem że nasza psina już ledwo żyję. Poszedłem zobaczyć co u niego. Pogłaskałem go i tylko spojrzał tymi wielkimi oczami na mnie, jakby chciał powiedzieć że to ostatnie spotkanie. Tylko wspaniałych chwil przeżyliśmy.
Podobno wczoraj już bardzo cierpiał, więc rodzice postanowili go uśpić. Weterynarz powiedział że pożył by może jeszcze z tydzień ale w strasznym cierpieniu.
Nigdy nie myslalem ze tak będę płakał za psem ;(
Do zobaczenia kiedyś.
#pies #psy
kopek - Wczoraj odszedł pies moich rodziców. Ostatnie miesiące były dla niego ciężkie...

źródło: FB_IMG_1484079004673

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach