Temat liczby osób, które idą na informatykę to jedno, ale obczajcie medycynę. Sam fakt o ile więcej od pielęgniarstwa/ prawie tyle co zarządzanie :P Raczej stosunkowo mało osób odpada- jak ktoś zdał na tyle maturę, żeby się dostać to potrafi kuć, a te studia do ostre zakuwanie. Jeszcze kilka lat i żeby pracować w POZ trzeba będzie jeździć na największe wiochy. Nie mówiąc ile osób będzie bić się o dobrą speckę.
W ogóle co to za pomysł, żeby kształcić tylu lekarzy? Przecież problem jest z brakiem specjalistów, a do pracy w POZ to powinna być jakaś inna ścieżka edukacji.
I ta psychologia to też XD. Tutaj z drugiej strony brakuje regulacji- jak człowiek jest w totalnym dołku to często nie ma siły na weryfikację psychologa i może trafić do Julki z Uniwersytetu Wiecznego Melanżu, która tylko pogorszy sprawę.
Ok, niech te studia będą bezpłatne*, ale po co Nam tyle Uniwersytetów? Jak już jest to publiczne to można szacować chociaż liczbę potrzebnych absolwentów. Ile idzie na to kasy?
@saji: ilu z tych 30k skończy studia dostanie prawo wykonywania zawodu? Dalej mamy zapaść na rynku konowałów i po wsiach recepty na kaszelek wypisują emeryci z 80 na karku.
Ok, niech te studia będą bezpłatne*, ale po co Nam tyle Uniwersytetów? Jak już jest to publiczne to można szacować chociaż liczbę potrzebnych absolwentów. Ile idzie na to kasy?
@saji: odpowiednie osoby muszą pewnie odpowiednio dużo zarobić przyznając odpowiednie dużo akredytacji kierunkom. Dodatkowo w Polsce innowacyjność polega na inwestowaniu w beton, a nie naukę i nowe technologie. Dlatego nie potrzebujemy uniwersytetów gdzie liczba studentów jest zbliżona do liczby pracowników naukowych.
@saji: nie widzisz problemu w tym, że tyle osób idzie na informatykę po której obecnie jest ciężko dostać pracę w zawodzie, a widzisz problem w tym, że dużo osób idzie na lekarski, mimo że nadal mniej niż na informatykę i mamy ogromne braki kadrowe w medycynie? gdzie tu logika i sens?
obecnie mamy takie niedobory w medycynie, że nawet jakby się zapisało 50k to dla wszystkich byłoby miejsce. już nie
@saji: psychologia i prawo to wiadomo, bardziej hobby niż kierunki studiów, bo pracy po tym od dawna nie ma. dziwi mnie natomiast tak mała liczba chętnych na finanse, bo tu akurat zapotrzebowanie jest całkiem spore.
@mcr90 zakładam, że sporo- samo to, że zdali tak matury, żeby się dostać i często są wiele lat szykowani np. psychiczne do bycia lekarzem. Oki, ale to trochę jak demografia- teraz jest jak jest, jakoś to ciągnie, ale prognozy nie napawają optymizmem. Oczywiście nie ma jednego scenariuszu, ale większość prawdopodobnych jest fatalna.
@ly000 problem widzę, ale chyba codziennie ktoś pisze o tym na wykopie. Braki mamy, ale na specjalistów. Lepiej kilka tys. mniej studentów, a więcej miejsca na specki
W ogóle co to za pomysł, żeby kształcić tylu lekarzy? Przecież problem jest z brakiem specjalistów, a do pracy w POZ to powinna być jakaś inna ścieżka edukacji.
I ta psychologia to też XD. Tutaj z drugiej strony brakuje regulacji- jak człowiek jest w totalnym dołku to często nie ma siły na weryfikację psychologa i może trafić do Julki z Uniwersytetu Wiecznego Melanżu, która tylko pogorszy sprawę.
Ok, niech te studia będą bezpłatne*, ale po co Nam tyle Uniwersytetów? Jak już jest to publiczne to można szacować chociaż liczbę potrzebnych absolwentów. Ile idzie na to kasy?
Zapraszam do dyskusji, ewentualnie też o innych kierunkach z listy. #medycyna #informatyka #studia #studbaza #psychologia
źródło: temp_file4302299199099536372
PobierzDalej mamy zapaść na rynku konowałów i po wsiach recepty na kaszelek wypisują emeryci z 80 na karku.
@saji: odpowiednie osoby muszą pewnie odpowiednio dużo zarobić przyznając odpowiednie dużo akredytacji kierunkom. Dodatkowo w Polsce innowacyjność polega na inwestowaniu w beton, a nie naukę i nowe technologie. Dlatego nie potrzebujemy uniwersytetów gdzie liczba studentów jest zbliżona do liczby pracowników naukowych.
obecnie mamy takie niedobory w medycynie, że nawet jakby się zapisało 50k to dla wszystkich byłoby miejsce. już nie
@ly000: prawo też? myślałem, że jakoś tam robotę idzie po tym złapać, a po wielu latach doświadczenia otwierasz własną kancelarię i sky is the limit
wciąż najlepsi zarabiają kupę kasy