Wpis z mikrobloga

@DIO_Brando: Miałem 2-3 podejścia do Qaeda. Dwa razy dawałem sobie szanse po jednym psiku, raz może odważyłem się na dwa.

I zgadzam się - czuję tylko tego ananasa i to w niekoniecznie najlepszym wydaniu. Bardzo mnie męczy.

Przynajmniej Qahwa się mojej mamie podoba i chyba jej zostawię jak mi obieca, że będzie używała. A jak nie, to mam jeszcze ciocię co ma zwykła Khamrhę i sobie chwali.

Qahwa podobno jest
  • Odpowiedz
  • 1
@don_baltazar za Khamre i jej lepszy odpowiednik czyli La fede intoxicate, który pachnie jak pyszną szarlotka i tak zgadzam się, ucieka w kobiecą stronę, dostałem dużo pochwał od koleżanek
( ͡º ͜ʖ͡º) Jak chlałem z kuzynem to robiliśmy przegląd moich zapachów, wypsikałem go tą Khamrą i La fede . Pojechał do domu to żona się go pytała czym on tak ładnie pachnie ( ͡º ͜
  • Odpowiedz
@DIO_Brando: mam tego arba z filmiku i potwornie wali ananasem, do tego dochodzą nuty deserowe. Byłoby całkiem miło. Ale Lataffa wpadła na pomysł podkręcenia charakteru kompozycji, robiąc z niej ostrą, gryzącą, ale za to bardzo dyfuzyjną. Mnie to pokonuje, bo ten zapach jest aż zbyt nachalny. Efekciarski, ale w taki tani sposób. Swoją drogą podobne odczucia miałem do ananasowego potwora - Shawq. Więc może to arabskie ujęcie ananasa mi nie
  • Odpowiedz
@anoysath: A podpytam, bo nie zaszkodzi, z racji że boisika uwielbiam, a praktycznie wszędzie czytam że boisik to 'ganymede dla ludu', jakie są twoje odczucia w tej gestii? Bo za taką cenę to grzech nie kupić jak siadzie osobie lubiącej boisika bożego
  • Odpowiedz