Wpis z mikrobloga

Dragon Age: The Veilguard won’t include any 3rd party DRM (such as Denuvo) on any platform.


Nie jestem jeszcze przekonany czy ta gra będzie udana ale widać, że pod kątem technicznym #bioware naprawdę chce to dowieźć.
-brak degóvna (!),
-można grać na steam bez EA app,
-gra w całości offline,
-steamdeck verified od premiery,
-dlss, xessy, fsry i inne bajery od premiery,

#dragonage #gry
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@vateras131: szkoda, że baldurs gate 3 wyszedł rok temu, bo pewnie jak by tak z 2 lata prędzej wyszedł to dragon age inaczej by wygląda. A tak to już nie mieli odwrotu, bo już wszystko było w zaawansowanym stadium produkcji. Gra raczej będzie średniakiem/szczochem, gorzej niż inkwizycja, a szkoda bo uważam, że stare bioware produkowało lepsze RPGi, niż taki baldurs gate 3 jeśli brać pod uwagę możliwości lata w jakich
  • Odpowiedz
  • 0
@pepushe:
Tego na razie nie wiadomo. Powszechnie pogardzana inkwizycja sprzedała się dużo powyżej oczekiwań (w sumie 12 mln kopii wg informacji z sierpnia czy września 2024).
W swoim wpisie nawiązałem natomiast jedynie do warstwy technicznej i niektórych zaskakujących decyzji dotyczących DRM. Oczywiście widzę, że dyskusja na ten temat nie jest na tym portalu mile widziana.
  • Odpowiedz
  • 0
@pepushe:
Też tak uważam ale niestety od dłuższego czasu już nie są... Zwłaszcza w tytułach serwowanych przez największych wydawców. Ciekawią mnie kulisy tych decyzji bo u EA brak denuvo jest naprawdę zaskakujące. Jak taki skostniały wydawca dał się do tego przekonać?
  • Odpowiedz
@vateras131: Jedyne co przychodzi do głowy to coś w rodzaju zachęcenia potencjalnych odbiorców do zakupu z uwagi na fakt iż obecnie gierka ma bardzo kiepski PR ((oo))
  • Odpowiedz
kiepski PR


@pepushe: Co zabawne dało się poprowadzić marketing inaczej, tak żeby ta gra nie triggerowała ludzi za mocno. Niektórzy fani już wcześniej, przez komiksy czy nawet Inkwizycję (jest tu jedna mirabelka która to ładnie mogłaby objaśnić) już na lore krzywo patrzą, ale skoro coś określono jako kanon, to wiadomo, trzeba iść tym torem. Więc przełknąć trzeba.

Ja sam... cóż, nie jestem z tych obrażających się, że gra jest woke, nie
  • Odpowiedz
  • 0
@Wink:
Marketing w sumie cały czas pozostawia wiele do życzenia. Nie śledziłem wszystkiego super dokładnie na bieżąco ale widziałem to tak:
-Najpierw wyszedł ten fatalny trailer,
-Później niby już trochę lepsze, ale chyba prawie jednocześnie wyszedł gameplay od typiary z IGN, który był tak nudny, że zabił u mnie zainteresowanie,
-IGN w zasadzie samo grzało też temat tworząc jakieś monstrum w kreatorze postaci i wypuszczając je do internetów,
-dopiero jakiś
  • Odpowiedz