Wpis z mikrobloga

@nogciu: Fredi Kamionka dał dyla. Był psem i to dobrym psem. Jedynym jego błędem było zeznawanie przeciwko skorumpowanym kolegom z gardy. Za to postanowili go zabić, ofiarą padła jednak suka, którą czasem pokrywał. Wrobiony w morderstwo, wyjęty spod prawa, ścigany jak zwierzę sam stał się myśliwym, łowcą nagród i renegatem!
  • Odpowiedz