Wpis z mikrobloga

Zmiany, Duże zmiany, WIELKIE ZMIANY. Wystarczyło "urwać" nogę raz, potem drugi żeby zostać heretykiem...

Czyli.. REDUKCJA. Tak taka typowa, kulturystyczna z tym że celem nie jest jednocyfrowy BF, a gdzieś ~15% i tyle, zobaczymy jak to wyjdzie w praniu :)

Ciekawe czy z IntruderaXXL zostanie XL czy tylko L ?

Dlaczego w ogóle taki pomysł? Skoro mnie redukcja nie interesowała nigdy? Sytuacja mnie zmusiła w dużym skrócie, a rozwijając...

Ta kontuzja nogi to nic poważnego, jednak chcąc to zrobić porządnie rehab chwilę potrwa, a następnie zamiast rzucać się na ciężary trzeba odpowiednio wzmocnić te dwójki żeby już się nie urwały. Ten proces wymaga po prostu czasu.

Kolejna sprawa to to że, treningi siłowe są niesamowicie wymagające mentalnie, gdzie żeby przebijać kolejne PR-y trzeba mieć odpowiednie nastawienie, chęci, determinacje i właśnie wolną głowę żeby się móc skupić na każdym treningu, zadaniu jakim jest bicie nowego rekordu w danym ćwiczeniu. Wymagane też jest dostarczanie odpowiedniej ilości kcal oraz odpoczynku żeby być na taki trening gotowy a następnie móc się z niego zregenerować.
Ostatnio mam mnóstwo rzeczy na głowie, których przełożyć w żaden sposób nie mogę a które to pochłaniają większość mojej uwagi i zaangażowania. Cierpi na tym nastawienie do treningów, po prostu brakuje tego OGNIA, ciśnięcia każdej sesji na maksa, nie wspominając już o wpychaniu kalorii czy odpowiednim wypoczynku.
Więc dopóki nie ogarnę tego co mam do ogarnięcia, nie ma sensu żebym na siłę próbował z tym walczyć, bo dobrze na tym nie wyjdę.

Zacząłem się zastanawiać co w takiej sytuacji mogę zrobić. Gdzie i jak progresować, nad czym pracować, jak w pełni wykorzystać ten czas rehabu tej nogi i ogarniania spraw życiowych.

Więc zrodził się pewien pomysł... że tak naprawdę NIC nie ogranicza mnie w zrobieniu redukcji, zrzucenia z siebie fatu, mogę to zrobić w 100%, bo wystarczy po prostu wykonywać jakieś treningi, mniej jeść i kręcić cardio. To wszystko jest do zrobienia w mojej obecnej sytuacji. Lepszej okazji na pozbycie się fatu właściwie nie będzie.
Zawsze się tego obawialem ze względu na stratę czasu (jeśl chodzi o progres siłowy) oraz na zmianę dźwigni co negatywnie może wpłynąć na boje. Ale teraz te dwa problemy są właściwie nieistotne, więc nie ma przeciwskazań żebym tą redukcję zrobił.

Wpływ długoterminowy jednak takiego ruchu będzie bardzo pozytywny, polepszą się parametry zdrowotne, łatwiej będzie robić cardio, potem będzie można elegancko dokładać masy.
No i olbrzymi plus jeśli chodzi o psychikę bo jednak będę mógł robić coś na 100%, nie odpuszczając. Będzie też widoczny progres, tym razem nie na sztandze ale w lustrze lol, niezbyt mnie to interesuje ale progres to progres, przy tym nie będę się irytował że trenuje mniejszymi ciężarami czy nie robię PR-ów bo to normalne następstwo redukcji.

Oczywiście wszystko skonsultowane z @Kasahara i będzie leciało to co leci u typowego kulturysty na redukcji ze wszystkimi wspomagaczami włącznie, więc redukcja zrobi się sama lol.

Cóż problemy, potknięcia większe czy mniejsze zawsze były, są i będą, tego się nie uniknie. Dotyczy to każdej dziedziny życia.
Najważniejsze jednak jest to jak sobie z tym poradzimy, czy wyciągniemy z tego wszystko co się da, a może po prostu pójdziemy na łatwiznę, olejemy różne sprawy i stwierdzimy że to przez zły los, pech i mamy piękną wymówkę na wszystko...

#strongaf #silownia #mirkokoksy #mikrokoksy #sport
IntruderXXL - Zmiany, Duże zmiany, WIELKIE ZMIANY. Wystarczyło "urwać" nogę raz, pote...

źródło: mj57ibdnqkv61

Pobierz
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@IntruderXXL: może i typowego OGNIA nie będzie, ale na pewno jak fit płomyczek rozbłyśnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
No i jeszcze jedna kwestia związana z tą dwójką. Oczywiście bazuje na ogólnych przesłankach i pewnej intuicji, ale jak na moje, to jednak dalej do ogarnięcia jest to biodro i tutaj bym szukał rozwiązania (ofc biodro to jest tak ogólne stwierdzenie, bo ten zasadniczy problem może dalej istnieć
  • Odpowiedz
  • 3
@Saprofit: Mnóstwo rzeczy jest krzywo i do poprawienia :) Wyszło że nawet krzywo staje, czego nie byłem świadom, a zmierzyłem i rzeczywiście różnica kilku centymetrów. Mobilność bioder też jest inna, obydwu stron. Do tego Jeszcze Cała lewa strona upper jest o wiele mniej mobilna od prawej, kolosalna różnica jest w mobilności. Co rozwala mi siad, krzywo sztanga leży na plecach i jeszcze przez to w martwym jest krzywo bo prawy
  • Odpowiedz
Oczywiście wszystko skonsultowane z @Kasahara


@IntruderXXL: ja to bym się skonsultował też i z kolegą @Lewusx, bo tylko on ciśnie do przodu i chociażby skały srały, to co sobie postanowi, to to zrobi. Może ma jakieś lepsze feng shui i wreszcie jakiś wykopowy trójboista coś namiesza na zawodach, bo na razie, to jak w Modzie na sukces, zawsze jakaś kłoda pod nogi ;)
  • Odpowiedz
  • 0
@vostok: Z poziomem wiedzy to nie wiem czy KTOKOLWIEK może się równać z @Kasahara jego wiedza z zakresu suplementacji, dopingu, diety, i co najważniejsze zrozumienie tego jak organizm działa, jakie są zależności i co jest naprawdę istotne a co można olać... jest na totalnie innym poziomie niż cała reszta. I to mówię z pełnym przekonaniem. NIe bez przyczyny on za te kwestie u mnie odpowiada, nikt inny :)
  • Odpowiedz
@IntruderXXL: nie pomyślałbym że kiedyś to ja będę mógł zabrać twoje miano XXL chociaż na chwilę, ale życzę zdrówka i wytrwałości. Jednak jedzenie jest zbyt dobre... Nawet te zdrowe heh lol
  • Odpowiedz
  • 1
Jednak jedzenie jest zbyt dobre... Nawet te zdrowe heh lol


@krzysztoww: Wiesz co to oznacza? Że jeszcze odpowiednio dużo i odpowiednio długo nie jadłeś nadwyżki kcal :P To się po jakimś czasie zamienia w męczarnie, gdzie nie możesz zjeść wielu rzeczy bo wiesz że tylko Ciebie zapchają a nie dostarczą odpowiedniej ilości kcal. Ja pakowałem dzień w dzień 6000-7000kcal i... chudłem xD A bebech wypełniony był cały dzień, ciężko się
  • Odpowiedz
@IntruderXXL: 20 lat to nie jest jakoś długo heh lol. Nie no ja jak typowy Amerykanin jestem i uwielbiam jeść, to sport doszedł do mojego apetytu i wagi, nie na odwrót. Ale rzeczywiście nie mam aż tak czystej diety jak ty, zdarza się czasami już rzygac tym żarciem i parę dni nic się nie je praktycznie, aż przychodzi reset i znowu machina rusza. Ale tak samo mam nawet z piciem.
  • Odpowiedz
  • 1
Po prostu ja jestem grubasem, a ty sportowcem ;p


@krzysztoww: Hahah to mnie rozśmieszyłeś :D Jaki ze mnie sportowiec? Jak ja się sportem brzydzę, jestem asportowy lol. Nienawidzę się ruszać. Z wf-u zawsze uciekałem wolałem chlać :P. Ta siłownia to tylko taki wyjątek jakiś błąd matrixa.
Śmiesznie to brzmi ale gdyby nie siłownia to bym żarł byleco, palił fajki (nie te gówniane epety) i chlał w opór bo to lubiłem
  • Odpowiedz
@IntruderXXL: ale ważne że teraz wkraczasz na te redukcję, bo nie dość że masz czas na poprawę sytuacji, to jak jeszcze kichy się zresetują i nabierzesz apetytu to przy masie na odpowiednio dobranym towarze nie mogę sobie nawet wyobrazić co będzie się działo. Tym bardziej że Adam wie co robi :D

Nie pozostaje nic innego niż trzymać kciuki, żeby nie było znów kontuzji, nawet tych małych...
  • Odpowiedz