Wpis z mikrobloga

Dziś doznałem szoku w sklepie GZELLA. Leży sobie świeża szynka zapakowana na wystawce w lodówce, gdy poprosiłem o pokrojenie jej otrzymałem odpowiedz że nie można jej sprzedać bo są pootwierane inne resztki wędlin i że tej teraz nie może sprzedawać. Pracownica nie polskiego pochodzenia żali się że to rozkaz kierownictwa i że nie chce płacić z własnej kieszeni za resztki wędlin które zostaną.
Poprosiłem o numer tel do kierowniczki, niestety bezskutecznie. Nie mogą dawać tel, a w ogole to ona jest na urlopie i tak by nie odebrała xD
Teraz się zastanawiam, czy pracownica ściemniała czy po prostu 'wedliny z borów' mają jakieś standardy niczym z korei północnej

#polska #gdziejazyje #ciekawostki
lukasz9889 - Dziś doznałem szoku w sklepie GZELLA. Leży sobie świeża szynka zapakowan...

źródło: Logo_-jpg_Gzella

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach