Wpis z mikrobloga

@givnrbgfy: plusy to wypłata i CV, minusy to życie w ciągłym stresie, bycie odpowiedzialnym dosłownie za wszystko i bycie yebanym za każdy problem.

Ja bym przyjął. Zależy jeszcze kierownik jakiego szczebla.
  • Odpowiedz
@sberatel: ale dlaczego znów za najniższą? Może gość jest st. inżynierem i mu to pasuje, a niekoniecznie chce, żeby mu szybciej włosy wypadły i żeby go szybciej w dołku zakopali 2m pod ziemią?

Jeśli ktoś dostanie angaż na kierownika (nawet jakiegokolwiek szczebla), to musi się nauczyć mieć WYEBANE. Nie mam tu na myśli, że ma się nie starać jak trzeba i nie rozwiązywać problemów, ale wszystko musi po nim spływać
  • Odpowiedz
@macan: z tym CV to bym się nie rozpędzał w polskich realiach. W sytuacji utraty pracy, zwłaszcza w okolicach 40tki jest problem ze zbyt dużymi kwalifikacjami i ograniczoną podażą ofert. Kiedyś też uwierzyłem w "jak już będziesz miał doświadczenie to będzie z górki". Spoiler: nie jest. Nie w Polsce.
  • Odpowiedz
  • 27
@sberatel: typowy wykopek - już wie czy jestem robolem na minimalnej po jednym wpisie xD. Zadałem ogólne pytanie bo chciałem znać odpowiedź z różnych punktów widzenia
  • Odpowiedz
  • 11
@givnrbgfy wszystko zalezy jak bardzo się angażujesz. Jeżeli umiesz mieć w------e, j wiesz, że nie wszystko od ciebie zależy, to można. Ale jeżeli będziesz chciał robić wyniki, katować pracowników byleby było 5% wydajniej, wprowadzać jakieś debilne plany, czy cos, to cię ludzie znienawidzą. Wszystko też zależy od podwyżki między stanowiskiem parobka i kiera
  • Odpowiedz
  • 9
@givnrbgfy mysle, ze kolega @macan i @Retsew wyczerpali temat. Ja od siebie dodam, że krotki czas wdrażałem się na takie stanowisko (tylko wyższe, coś w stylu dyrektora operacyjnego) i jak dla mnie nigdy więcej. Chce żyć dłużej niż do 50, mieć wszystkie włosy, normalne relacje w rodzinie, a przede wszystkim kończyć pracę i o niej nie myśleć.
Wydaje się, że najspokojniejszą droga jest pojscie w bycie ekspertem/specjalista.
  • Odpowiedz
@Tomba

@sberatel kierownik albo robol za najniższą xD raczej Ty nie jesteś ta najostrzejszą kredką


No to nie wiesz, ze wystarczy uderzyć pięścią w stół, wcześniej wstawać i po prostu przechodzisz z robola na kierownika xD
  • Odpowiedz
@givnrbgfy: Jestem kierownikiem w korpo i znam wielu innych kierowników. Myślę, że spróbować warto ale wszystko zależy od tego jak sobie poukładasz i w jakim otoczeniu pracujesz. Odpowiedzialność jest po Twojej stronie i często są naciski z góry + jeżeli nie spełnisz jakiegoś celu to lecisz albo Cie degradują. Jak patrzę na innych kierowników to na nich jest bardzo duże ciśnienie i część z nich odeszła lub chcieliby wrócić na
  • Odpowiedz