Wpis z mikrobloga

@elozapiekanka: siłownia to nie miejsce na leczenie strachu dotyczącego możliwej konfrontacji z "niebezpiecznym" przeciwnikiem... Ile to razy widziałem dużych chłopów, co to w sytuacjach podbramkowych mieli przerażenie w oczach.
Jeżeli chcesz, mówiąc obrazowo - przestać się bać, to lepsze w tej kwestii będą sztuki walki. Tylko tutaj często może pójść w drugą stronę, a to się może skończyć źle dla obu stron.
  • Odpowiedz
@elozapiekanka zapisz się na SW to na pewno dużo więcej w tej materii wniesie niż siłownia, a że jesteś silny to będzie wspaniała baza; sama siłka do sytuacji konfliktowych jest trochę tak jakbyś się przygotowywał do rajdu Korsyki jeżdżąc tirem po autostradzie;
  • Odpowiedz
@elozapiekanka: Jak to było? xDDD "Czytałem kiedyś że 30 proc dysproporcji w kg starczy żeby większy wygrał" A ty przegrałeś nim się zaczęło xDD

Byłem na sparingu raz to koleś kazał biegać w kółko dookoła sali siłować się na rękę później sb wyszedł

To idź do klubu sportów walki a nie armwrestlingu xD
  • Odpowiedz
@Niadry: przyciśnij*. Ogólnie pomachają trochę rękami walka z cieniem albo w worek treningowy. To powinno wystarczyć ewentualnie Ci w-------i, ale to zbytnio nie boli jeżeli nikt nie będzie widział
  • Odpowiedz