Wpis z mikrobloga

Mam pytanie praktyczne. Co zgodnie z literą prawa, ale w praktyce powinienem zrobić, jadąc autostradą/ekspresem i widząc znak ostrzegawczy A-18b ostrzegający o możliwości napotkania na drodze zwierząt dzikich?

Obserwujecie wtedy barierki? Zwalniacie? Zastanawiam się, do ilu musiałbym zwolnić, żeby zachować pełne bezpieczeństwo.
Czy każdy jedzie tak samo, jak dotychczas, tylko w razie wypadku zarządca drogi jest kryty, "bo ostrzegał"?

#prawojazdy #samochody #prawo #kiciochpyta
M.....o - Mam pytanie praktyczne. Co zgodnie z literą prawa, ale w praktyce powiniene...

źródło: 52374b901c1b1251d943b4c0eb8f9673

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ostrzegawczy A-18b


@MattCobosco: zwalniam, po prostu. Kolizja z rozpedzonym zwierzeciem to conajmniej auto do kasacji, a czesto i kierowca.

I staram sie mocniej skupic, dlugo to nie trwa bo jak nie ma tabliczki pod nim z iloscia kilometrow, to zazwyczaj jest to max 500m. A zwolnic warto, bo, pomijajac juz kwestie wlasnego bezpieczenstwa, to w razie czego przygotuj sie na uslyszenie
  • Odpowiedz
@pasta_alla_carbonara: Dzięki za odpowiedź. Zakładając, że znak jest na dwujezdniowej drodze ekspresowej, czyli dozwolona prędkość to 120 km/h, to do jakiej prędkości zwalniasz? Może się mylę, ale wyobrażam sobie, że przy takich 80 km/h nadal nie ma się szans na wyhamowanie przed wbiegającą zwierzyną, jeśli wcześniej nie będzie jej widać.
  • Odpowiedz