Na nagraniach z powodzi na Dolnym Śląsku widać jak z wielu pozalewanych domów i mieszkań wywalają na ulice zalane wyposażenie i sprzęt, m.in. lodówki. Pomyślałem sobie, że o ile już one zapewne się nie nadają do przechowywania żywności, to o ile są one na jako tako chodzie, to można by je przerobić prostym sposobem na osuszacz powietrza. Wystarczyłoby otworzyć drzwi na oścież i wycelować do środka jakiś wiatrak, który będzie nawiewał powietrze do środka. Wilgoć z powietrza będzie się wykraplać na zimnych powierzchniach, skąd będzie wyciekać dołem fabrycznym kanalikiem u dołu lodówki, pod który trzeba by podstawić jakąś michę. Być może trzeba by też oszukać czujnik otwarcia drzwiczek.
Dokładnie na tej samej zasadzie działają normalne osuszacze powietrza, tyle że osuszone zimne powietrze kierują na ciepły element, czyli tam, gdzie gaz jest sprężany zaraz za sprężarką. W osuszaczach ze średniej lub wyższej półki o ile wiem działa dokładnie ten sam mechanizm, co w lodówce ze sprężanym sprężarką gazem, który się sprężony grzeje, ochładza w wymienniku ciepła o wysuszone zimne powietrze, potem trafia na przegrodę obniżającą ciśnienie, co powoduje jego ochłodzenie, którym to chłodem ochładza jakiś element na którym wykrapla się wilgoć z powietrza.
@pyzdek: Nie ma najmniejszego sensu ekonomicznego. Lodówki nie są zaprojektowane jako osuszacze, ich homeopatyczna wydajność w tym względzie nie jest warta prądu, który zużyją. O ile w ogóle będą działać po paru dniach zalania, ja bym się bał, że korozja w-------a już jakąś rurkę z czynnikiem i zaraz będę miał dodatkowy p--------k do posprzątania.
@Polinik: No ale przecież pod względem konstrukcyjnym osuszacz się aż tak bardzo nie różni od lodówki. Myślę, że takie ustrojstwo mogłoby mieć i tak wyższą sprawność, niż najtańsze osuszacze, które działają w oparciu o moduł Peltiera - one mają dopiero gównianą sprawność.
Przeszkodą co prawda mogłyby być jakieś nowoczesne systemy no frost:
Jak działa lodówka z No Frost? Podstawą jej działania jest ciągły obieg zimnego powietrza. We wnętrzu urządzenia zamontowane
@Polinik: bo ma odpowiedniejsze do tego urządzenie w postaci osuszacza powietrza. Ale pewnie bardzo wielu dotkniętych tą powodzią nie mają gotowca, więc mogliby coś wymodzić do czasu, aż takiego gotowca otrzymają.
Być może trzeba by też oszukać czujnik otwarcia drzwiczek.
Dokładnie na tej samej zasadzie działają normalne osuszacze powietrza, tyle że osuszone zimne powietrze kierują na ciepły element, czyli tam, gdzie gaz jest sprężany zaraz za sprężarką. W osuszaczach ze średniej lub wyższej półki o ile wiem działa dokładnie ten sam mechanizm, co w lodówce ze sprężanym sprężarką gazem, który się sprężony grzeje, ochładza w wymienniku ciepła o wysuszone zimne powietrze, potem trafia na przegrodę obniżającą ciśnienie, co powoduje jego ochłodzenie, którym to chłodem ochładza jakiś element na którym wykrapla się wilgoć z powietrza.
Co sądzicie o takim pomyśle?
#powodz #powodz2024 #fizyka #osuszanie #osuszaczpowietrza #kiciochpyta
O ile w ogóle będą działać po paru dniach zalania, ja bym się bał, że korozja w-------a już jakąś rurkę z czynnikiem i zaraz będę miał dodatkowy p--------k do posprzątania.
Przeszkodą co prawda mogłyby być jakieś nowoczesne systemy no frost:
@pyzdek: Klimatyzacja, pompa ciepła czy suszarka do ubrań też nie, a jednak jakoś nikt nie suszy ubrań w lodówce.