Aktywne Wpisy

aa-aa +17
Cholerne globalne ocieplenie jakbyś wyrzucał nakrętki od butelek do śmietnika albo nie mieszał odpadów tylko miał te 7 worków na śmieci do segregowania jak prawdziwy europejczyk to by tego upału teraz nie było
źródło: 1000002489
Pobierz
Dentoray +88
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





Ale jest jedna rzecz, ostatnio coraz bardziej.
"Gens de voyage", w UK znani jako "travellers", czyli Hiszpanie z akordeonem. Tak wiem, ich pochodzenie i etniczność może być bardziej zróżnicowana ale nie zagłębiałem się w to, bo mam to gdzieś. Znaczy ci podróżujący z przyczepami kempingowymi.
Każda gmina (od ilus tam mieszkańców) musi mieć przygotowany dla nich teren z zapleczem sanitarnym itp. Pomimo tego i tak wbijają gdzie chcą, to na czyjeś pole, to gdzieś indziej. Podpinają się do hydrantów i skrzynek energetyki. Potrafią nawet rozbić się przy pasie startowym małego lotniska i je zablokować. W moich okolicach pojawiają się w ciepłych miesiącach. Zawsze wtedy zaczynają się dziać dziwne rzeczy w okolicy (oczywiście przypadkiem xD), trzeba wszystkiego pilnować. Jeżdżą oferując swoje usługi mieszkańcom, najczęściej czyszczenie dachu albo prace ogrodowe. Do dachów nie używają profesjonalnych środków tylko chloru, po którym dachówki stają się porowate i szybciej zarastają. W międzyczasie robią "rekonesans".
Mieszkam trochę na uboczu, mam dużą działkę, na której dużo się dzieje, więc wizyty mam (a właściwie miewałem). Są ciężcy do spławienia, zwłaszcza w kontakcie z kobietami czy osobami starszymi. Od jakichś dwóch lat już nie przychodzą, bo jest pies, duży i wściekły (dopóki nie wejdziesz), bardzo ich nie lubią. Raz byli w tym roku, żona poszła z nimi gadać, zamykając wcześniej psa w domu. Chcieli niby kupić przyczepę kempingową, która stoi u mnie.
Ogólnie z tego zaplatania koszyków i strzyżenia żywopłotów można dobrze żyć, patrząc po samochodach xD
Wydaje mi się że ostatnio jest coraz więcej krzywych, głośnych akcji z nimi. Może to i dobrze, ktoś się w końcu za to weźmie.
Nawet dziś czytam że zajęli teren klubu sportowego w Tuluzie powodując straty na 450 tysięcy euro.
Są też pozytywne aspekty. Kiedyś uratowali mi życie, albo chociaż parę jego lat i dużo nerwów.
Kiedyś w ciągu dnia przyjechałem do firmy w której pracowałem, normalnie tam nikogo nie było w tych porach. Trafiłem na jednego z nich, wjazd był jeden, więc nie mógł się ulotnić. Zaczął cisnąć jakieś kity, że chciał parę dachówek żeby sobie zasadzić pomidory. Zostawiłem samochód w bramie do czasu przyjazdu policji. A jak mnie uratowali? O całej akcji powiedziałem swojej dziewczynie, z którą byłem mocno zaangażowany. Nazwała mnie rasistą, tłumaczyła że to spoko ludzie itp.
Kłótnia ta trwała dość długo i doprowadziła do rozstania. Wtedy dotarło do mnie że jest wariatką. A parę miesięcy później poznałem swoją żonę, w przyszłym tygodniu stuknie 10 lat ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#francja #emigracja
źródło: IMG_20240921_213029
Pobierz@PiotrFr: hahah przez chwilę mnie miałeś xD
w ogóle, grupa ludzi która była tak antyspołeczna i tak z-----a że ich wyrzucili z Indii xD
https://www.ladepeche.fr/2024/09/19/un-probleme-majeur-pour-nos-citoyens-a-toulouse-des-gens-du-voyage-font-450-000-euros-de-degats-apres-le-saccage-du-cynodrome-12208427.php
@metalowy_pasterz muszę tylko znaleźć natchnienie i czas. Z jednym i drugim ciężko