Wpis z mikrobloga

@lorquu: bardzo dobrze. Te dzieci, które mogą dotrzeć, dotrą do szkoły, co odciąży rodziców, którzy będą mogli ogarnąć bieżące sprawy.
Nawet jeśli dzieci nie skupią się na nauce, to będą w towarzystwie i pod opieką nauczycieli.
  • Odpowiedz
@lorquu: przecież wiadome że nie będzie nauki tylko siedzenie z psychologiem czy po prostu odpoczywanie. W tym czasie rodzice będą mieli mniej na głowie. Zachowanie na +
  • Odpowiedz
@lorquu: Można odstawić dzieci pod opiekę szkoły i samemu się zająć naprawami, usuwaniem gruzu, błota, wody. Kto nie chce to i tak nie pośle tam dziecka
  • Odpowiedz
@p3oo1: to by było spoko, tylko niestety w naszym społeczeństwie jest problem w komunikowaniu tak istotnych rzeczy i trzeba się wszystkiego domyślać. Napisaliby o tym wprost, to nie byłoby hejtu, a tak ten post wybrzmiał, że choćby skały srały, to lekcje się odbędą i koniec, śledźcie e-dziennik i spadajcie.
  • Odpowiedz
  • 4
@lorquu przynajmniej te dzieciaki jak dorosną to będą mogły wnukom opowiadać, że powódź to żadna wymówka i oni przez wodę do szkoły chodzili pieszo bo drogi zmyło, a tera to rozpieszczone wszystko
  • Odpowiedz
@lorquu: najlepsze co mogą zrobić to właśnie powrót do normalności, na pewno rodzice którzy będą w stanie doprowadzić dzieci do szkoły się z tego ucieszą że szkołą działa
  • Odpowiedz