Wpis z mikrobloga

@ProfesorDynamo: jak się nie wywrócis, to się nie naucys.

Nie pękaj, pośmigaj jeszcze trochę ze stopami na ziemi. Co jakiś czas je unoś, żeby sobie rower jechał siłą rozpędu i ćwicz wtedy równowagę. Jak dołożysz nacisk na pedały, potrzebny będzie lekki balans ciałem w przeciwną do tego nacisku stronę. Załapiesz, zanim się zorientujesz.

Ludziami nie ma się co przejmować, ale jakeś wrażliwy na spojrzenia, ćwicz po zmroku i o świcie.
  • Odpowiedz
@ProfesorDynamo: Miałem podobnie jak mnie znajomi chcieli wyciągnąć na rower jak miałem około 20-21lat, a ja ostatni raz na rowerze byłem na początku podstawówki i zwyczajnie zapomniałem jak się jeździ. Po którymś razem przełalałem się i się zgodziłem. Przez 3 godziny na trawie uczyli mnie, śmiechom nie było końca ale finalnie się udało. Teraz to sobie śmigam po 10k km rocznie i buduje ebike'i ;D
  • Odpowiedz
@ProfesorDynamo: jazda na rowerze jest mało intuicyjna, bo żeby skręcić w prawo trzeba kierownica sterować w lewo i vice versa. Jak to załapiesz to reszta to banalnie prosta.

Po za tym jeśli tak łatwo poddajesz się na tym etapie szczególnie po zainwestowaniu pieniędzy w rower to tak samo łatwo zrezygnujesz z prawa jazdy i wszystkiego innego z czym przyjdzie zmierzyć Ci się w życiu.

Wyobraź sobie co pomyślą ludzie którzy
  • Odpowiedz
@ProfesorDynamo: na początku to się wydaje że trzeba szybko żeby rower miał równowagę, ale w sumie potem to nawet przy prędkości 1km/h utrzymujesz się bez wysiłku, to jak z nauką pływania ale w sumie większy wysiłek trzeba włożyć w to żeby utrzymać się na wodzie mimo że wystarczy lekko poruszać rękami
  • Odpowiedz