
#nieruchomosci
Czyli wychodzi że jakby ten bk0 zrobili z głową, tak, żeby dopłaty poszły do beneficjentów, a nie deweloperów byłby całkiem spoko POD WARUNKIEM że rząd ma swój pomysł na stopy procentowe, których nie jest w stanie kontrolować mając jako prezesa NBP polityka z partii opozycyjnej który może wykazywac tendencje do działania na szkodę państwa z pobudek politycznych.
Pytanie czy rząd ma kompetencje żeby samemu sobie kontrować działania NBP i czy jest to zgodne z prawem? Pewnie nie, ale czy zgodne z prawem jest potencjalne polityczne kierowanie sprawami gospodarki to też jest mocno dyskusyjne (oczywiście nie ma pewności że takie są intencje, ale wiadomo jak jest). Dyskusyjne bo wszystko jest w białych rękawiczkach, na pograniczu faulu, jedni mają pretekst żeby działać na szkodę drugim, ci drudzy mają pretekst żeby próbować się bronić.
Trochę to wszystko pi3rdolniete, ale jakby podatnik miał nie finansować deweloperów tylko pierwszomieszkaniowcow i w tej cenie miał mieć dodatkowo uniknięcie recesji i program stabilizujący (a raczej zwiekszone szansę na to, bo gwarancji nie ma przy założeniu że rpp rzeczywiście chce Tuskowi doj3bac) to chyba nie byłby to koniec świata?
Oczywiście trzebaby wszystko od podszewki zmienić, żeby to miało ręce i nogi
Czyli wychodzi że jakby ten bk0 zrobili z głową, tak, żeby dopłaty poszły do beneficjentów, a nie deweloperów byłby całkiem spoko POD WARUNKIEM że rząd ma swój pomysł na stopy procentowe, których nie jest w stanie kontrolować mając jako prezesa NBP polityka z partii opozycyjnej który może wykazywac tendencje do działania na szkodę państwa z pobudek politycznych.
Pytanie czy rząd ma kompetencje żeby samemu sobie kontrować działania NBP i czy jest to zgodne z prawem? Pewnie nie, ale czy zgodne z prawem jest potencjalne polityczne kierowanie sprawami gospodarki to też jest mocno dyskusyjne (oczywiście nie ma pewności że takie są intencje, ale wiadomo jak jest). Dyskusyjne bo wszystko jest w białych rękawiczkach, na pograniczu faulu, jedni mają pretekst żeby działać na szkodę drugim, ci drudzy mają pretekst żeby próbować się bronić.
Trochę to wszystko pi3rdolniete, ale jakby podatnik miał nie finansować deweloperów tylko pierwszomieszkaniowcow i w tej cenie miał mieć dodatkowo uniknięcie recesji i program stabilizujący (a raczej zwiekszone szansę na to, bo gwarancji nie ma przy założeniu że rpp rzeczywiście chce Tuskowi doj3bac) to chyba nie byłby to koniec świata?
Oczywiście trzebaby wszystko od podszewki zmienić, żeby to miało ręce i nogi
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze







Jesteśmy w stanie jakoś prognozować kiedy się zacznie robić chvjowo?
Ale to bez żadnych wykresów tylko obserwując znajomych, firmy w okolicy, coraz
kolego zatrzymaj się, powoli
nie
@pysznewpierdalator: przypominam że skorumpowany rząd przepycha właśnie skrajnie niekorzystny program, oni nie mają kompetencji żeby zajmować się chomikiem
Tylko że w takim wariancie może się nie udać uniknąć recesji. Tu by musiała być wola zarówno NBP do dbania o gospodarkę, a nie o interes polityczny (możliwe że taka jest, ale raczej nie xd) i wola do dbania o przesunięcie pieniędzy z feudalizmu do kapitalizmu czyli żeby nie zarabiać na mieszkaniach tylko coś wytwarzać.
Intencje tylko jednej strony sporu są niewystarczające.
Więc
@pysznewpierdalator: A w jaki sposób coś takiego miałoby niby zostać zrobione?