jestem stary... pamiętam np. że na końcu lat 80 po osiedlach jeździli tacy dziadkowie od ostrzenia noży, siekier, nożyczek itp (przynajmniej w mojej okolicy, północna Polska).
mieli takie specjalne rowery z zamontowaną szlifierką, napędzaną paskiem od koła.
żeby rower nie odjechał, zamiast bagażnika. miał podstawkę obracającą się na osi koła, dziadek przed uruchomieniem szlifierki podstawiał ją pod tył roweru. ostrzył pedałując w miejscu.
żeby zwabić ludzi, dziadkowie po zainstalowaniu się na podwórku walili w kawał żelaza zawieszony na sznurku. dźwięk niósł się daleko... moja babcia zgarniała tępe noże z domu i biegła do ostrzyciela.
dziadkowie powymierali, wyparły ich ostrzałki domowe i kupowanie nowych rzeczy.
kiedyś widziałem takiego dziadka po raz ostatni, ale o tym nie wiedziałem
mieli takie specjalne rowery z zamontowaną szlifierką, napędzaną paskiem od koła.
żeby rower nie odjechał, zamiast bagażnika. miał podstawkę obracającą się na osi koła, dziadek przed uruchomieniem szlifierki podstawiał ją pod tył roweru. ostrzył pedałując w miejscu.
żeby zwabić ludzi, dziadkowie po zainstalowaniu się na podwórku walili w kawał żelaza zawieszony na sznurku. dźwięk niósł się daleko... moja babcia zgarniała tępe noże z domu i biegła do ostrzyciela.
dziadkowie powymierali, wyparły ich ostrzałki domowe i kupowanie nowych rzeczy.
kiedyś widziałem takiego dziadka po raz ostatni, ale o tym nie wiedziałem

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze







Nie tylko zawody ale pewne artefakty z przeszłości: np.
Hustka do nosa
Kiedyś każdy miał to w kieszeni xD
@Torgerd: to kosztuje 1k xD taniej wyjdzie kupowanie tych bieda ostrzałek albo nowych noży xDD
@okretowy_sanitariat: kiedys każdy rower ważył.
Rama była ze stali. Spawanej grubo. Wszystko było ze stali. Więc i ludzie musieli być...
https://zwyklezycie.pl/2013/02/warszawski-ostrzyciel-nozy/
https://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141635,17071558,ostatni-ostrzyciel-nozy-w-stolicy-warsztat-nosi-na-plecach.html
czy tu