Aktywne Wpisy

saviour +45
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...

Jakie macie najwcześniejsze wspomnienie, które jesteście w stanie przywołać?
Moje jest z przedszkola (3 lata). W ciągu dnia byłem przenoszony między grupami kilka razy. Był grudzień, na dworze było już ciemno. Do tej pory pamiętam, jak przyszedł odebrać mnie ojciec po kilku godzinach spóźnienia. Miał ku temu powód, matka tym bardziej nie mogła mnie odebrac. W płaczu zdejmowałem ostatni worek na buty w szatni - był czerwony w białe grochy.
Moje jest z przedszkola (3 lata). W ciągu dnia byłem przenoszony między grupami kilka razy. Był grudzień, na dworze było już ciemno. Do tej pory pamiętam, jak przyszedł odebrać mnie ojciec po kilku godzinach spóźnienia. Miał ku temu powód, matka tym bardziej nie mogła mnie odebrac. W płaczu zdejmowałem ostatni worek na buty w szatni - był czerwony w białe grochy.




źródło: jggvoo
PobierzJakiś czas temu kupiłem Amarenkę co by trochę przypomnieć sobie "smaki dzieciństwa", choć akurat wtedy konkretnie Amareny jeszcze nie było, no ale wiśnia to wiśnia. Luksusowo wstawiłem ją po zakupach do lodówki i po kilku godzinach przystąpiłem do degustacji. Stwierdzam, że schłodzona nawet całkiem pozytywnie mnie zaskoczyła ale tylko do czasu, kiedy ogrzała się w żołądku i zaczęła się odbijać "cudownym" aromatem wiśniowego Plaka do deski w Lanosie.
Nie
Definitywnie w szkle, pewnie przed “podmianką” bo to jakoś w covida było.
Za “naszych” czasów, kiedy biedronki i im podobne dopiero raczkowały to co sklepik to inny asortyment win. Na wsi najczęściej pijało się “Małgoś” w butelce zwrotnej a w mieście w jednym sklepie były specjały “Warka” w ośmiu smakach, z czego najgorsze było miodowo-lipowe a najlepsze jabłko-mięta, które smakowało jak Tymbark.