Wpis z mikrobloga

@frenm: Podobnie lub mniej. Domy drewniane w PL są drogie i często ryzykowne. Wynika to z braku kultury budowania takich domów. Drewno na taki dom musi być konkretne - gatunek, sposób impregnacji, łączenia elementów - gotowe rozwiązania natomiast przychodzą np. ze Szwecji, gdzie jest dostępne zupełnie inne drewno. Nikt Ci nie da gwarancji na to, jak zachowa się niewłaściwie dobrane, źle zaimpregnowane drewno za 10-20 lat.

Natomiast odradzam domek 55
  • Odpowiedz
@frenm: A umiesz już stwierdzić, co się będzie działo resztę Twojego życia? 50m^2 daje Ci zerowe możliwości, a sprzedaż tego jest trudna. IMO lepiej dopłacić za odrobinę większą chatę, która zarówno daje większą elastyczność życiową, jak i łatwiejszą odsprzedaż w razie potrzeby.
  • Odpowiedz
W 50m to w miastach ludzie po4-5 osób mieszkają.


@frenm: Można i tak. Pytanie, czy chciałbyś mieszkać w kilka osób na małej powierzchni. Większość osób robi to z musu, nie z chęci ;)
  • Odpowiedz
@frenm: tu akurat @Yuri_Yslin ma rację. Wraz ze zwiększeniem powierzchni maleje cena za metr kwadratowy gotowego produktu jakim jest dom. Przechodzi to przez efekt skali. Dwa pokoje więcej mogą zwiększyć komfort życia, a "dom bez pozwolenia" razem z poddaszem będzie mieć kolo 70 metrów i tyle nie wyniesie. Jak chcesz budować dla siebie szukaj oferty pośredniej, gotowy dom w stanie deweloperskim systemem zleconym nawet teraz nie powinien przekroczyć 4k
  • Odpowiedz
@frenm:
rozumiem, że celujesz w dom do 70m2 zabudowy bez projektu?
Jestem w trakcie budowy 108m2 zabudowy, lekko redukując moje ilości i idąc w optymalizację cenową:
fundament: koło 25k
ściany zewnętrzne gazobeton 24cm + nadproża: 12-15k+ 5k beton na wieniec , a resztę metrów walisz w posadzkę. Resztę posadzki/chudziaka dorabiasz z betoniarki
wiązary dachowe (idąc w to rozwiązanie masz prostszą konstrukcję ścian), -
  • Odpowiedz
  • 1
Wraz ze zwiększeniem powierzchni maleje cena za metr kwadratowy gotowego produktu jakim jest dom.


@Reanef: czyli ktoś potrzebuję yariską jeździć po bułki a Wy mu mówicie, nie kupuj yariski, bo dołożysz 40k i zamiast yariski za 100k bedziesz miał corollę za 140k.
  • Odpowiedz
@frenm: Absolutnie! Jak już wydajesz kasę, wybierz projekt który pozwoli Tobie na przykład na możliwość adaptacji poddasza do przyszłych aktualnie nieokreslonych potrzeb. Nikt nie każe Ci robić łolopy 150 metrów. Kwestia praktyczna. Ściana kolankowa może mieć równie dobrze 145 cm zamiast metra a poddasze dzięki temu szybko zaaranżowane do nowej sytuacji. Na tym metrażu to dla Ciebie różnica w materiale i robociźnie bliżej tysiąca niż 40 k. Taniej zostawić sobie
  • Odpowiedz
@Yuri_Yslin: wiedziałem na własne oczy jak powstają takie domy i każdemu kto się decyduje w to wchodzić polecam takie samo doświadczenie.
Mówię o tych modułowych gdzie skręca się ze sobą gotowe plasterki z płyty wiórowej. To jest jakieś nieporozumienie porównując to do tradycyjnych domów murowanych
  • Odpowiedz
@Yuri_Yslin: właśnie o to chodzi. Każdy myśli że dostaje coś z grubych bali tak jak to się budowało kiedyś w każdej wiosce.
A to jest skromny szkielet z drewna sosnowego obity płytą, aż żal patrzeć.
Jedyny poważniejszy koszt to wylana płyta fundamentowa. Na tym stawia się te elementy i wkrętarką przytwierdza się na kołki montażowe całe elementy ścian. Na to leci ocieplenie ze styropianu, tynk a wszystko wygląda na koniec
  • Odpowiedz
@frenm: nie wiem gdzie budujesz ale może pomyśl inwestycyjnie i zamiast 50m zrób 100-120 i drugie mieszkanie pod wynajem? Oczywiście opłacalność jest zależna od lokalizacji ale to przeważnie nie jest zły pomysł.

W przyszlosci zawsze możesz połączyć lokale i mieć dom rodzinny.
  • Odpowiedz