Wpis z mikrobloga

  • 1032
@Mega_Smieszek pewnie jakiś grubas wymyślił ten obrazek, a fakty są takie, że bilansu kalorycznego nie oszukasz

myślisz że jak ktoś w Oświęcimiu miał jakieś zaburzenia metaboliczne czy np nadczynność tarczycy to był gruby ?

To drastyczne porównanie ale prawdziwe
  • Odpowiedz
@Mega_Smieszek: przypominaja mi sie dwie kolezanki z podstawówki: jedna gruba, druga chuda, ta chuda ciagle cos jadla na przerwach i gruba mowila "jak ona jest taka chuda jak tyle je". Tylko ze ta chuda chodzila codziennie na tance albo latała po osiedlu, a gruba siedziala caly dzien w domu i nic nie robila.
  • Odpowiedz
@PodniebnyMurzyn

@Mega_Smieszek: przypominaja mi sie dwie kolezanki z podstawówki: jedna gruba, druga chuda, ta chuda ciagle cos jadla na przerwach i gruba mowila "jak ona jest taka chuda jak tyle je". Tylko ze ta chuda chodzila codziennie na tance albo latała po osiedlu, a gruba siedziala caly dzien w domu i nic nie robila.


Gruba siedziała w domu i żarła.
  • Odpowiedz
  • 35
@Wink ujemny bilans to rozwiązanie, nie na innej opcji. Tylko w zależności od człowieka jednemu ciężej a drugiemu łatwiej go osiągnąć. Jeden nigdy nie jest głodny a drugi jest godny caly czas jesli sie nie dopcha i on przy próbie zarzucenia kg cierpi a potem podatny jest bardzo na jojo i musi fale życie się pilnować. Sa osobniki mimo ze maja taki problem to potrafią sie s tym zmierzyć a sa
  • Odpowiedz
@Mega_Smieszek @PodniebnyMurzyn
Ja z---------m od 6 do 20, najczesciej fizyczna praca często zalany potem jak szczur, codziennie po 20k + kroków a mam bebech i zawsze miałem. Jem normalne sniadanie - obiad - kolacje i zeby bylo smieszniej to jestem w stanie przybierać na wadze xD mój brat w-------a za dwóch i cały dzień gnije w domu i ma normalna posture ciała a nawet jak nabierze fatu to jest w
  • Odpowiedz
@Wink: myślę, że jednym z poważniejszych problemów jest motywacja i zarządzanie czasem oraz priorytety. Jak miałem spokojną głowę, mało obowiązków, więcej wolnego czasu, to łatwiej mi było zadbać o dietę. Jak mam dużo pracy to jem aby szybciej, gdzie pokutuje brak wcześniejszego ogarnięcia sobie posiłku.

Tak samo z aktywnością - bardzo lubię, bieganie to dla mnie przyjemność po dniu pracy i czasami nawet chodziłem o północy żeby zresetować głowę, ale
  • Odpowiedz
  • 67
@Wink Ale nie da się przeskoczyć ujemnego bilansu kalorycznego. Jeśli jesz mniej kalorii niż spalasz to musisz schudnąć. Mówienie że nie zawsze on działa to mówienie że czasem samochód z pustym bakiem odpali silnik i pojedzie.
  • Odpowiedz
@Mega_Smieszek myślę że większość sprowadza się do psychiki i nawyków żywieniowych. Tak naprawdę choroby fizyczne to nieistotny margines, ja dopiero jak zacząłem liczyć kalorie, zauważyłem jak kosmiczne porcje w----------m 4000-5000kcal każdego dnia na pewno było. Warto jeszcze zwrócić uwagę na pewien czynnik, osoba gruba jest ciężka i ma skrępowane ruchy przez tłuszcz i ciężar, ruch zaczyna być nieprzyjemny, więc zaczyna się go unikać. Osoba chuda jest leciutka i o wiele chętniej
karpiniusz - @Mega_Smieszek myślę że większość sprowadza się do psychiki i nawyków ży...

źródło: 1000011907

Pobierz
  • Odpowiedz
@RaciczkaEntertainment: Aż się boję że i mnie oplujesz ale co tam - to co piszesz jest fizycznie niemożliwe, MUSISZ pochłaniać sumarycznie więcej kalorii niż ona (i mieć dodatni bilans). Nie ma innego wyjścia.
  • Odpowiedz
@Mega_Smieszek: 1 zje to wszystko raz dziennie, a gruby co godzinę. Widzą się przez godzinę więc gruby widzi ze zjedli "tyle samo" bo nie ma pojęcia że druga osoba nie dojada już nic cały dzień więc zrzuca swoją nadwagą na czynniki zewnętrzne.

Inna sprawa że najczęściej wystarczy powiedzieć z osobą z nadwagą maks 2h i już wszystko jasne dlaczego ma problemy z wagą.
Inna kwestia że ludzie nie mają pojęcia
  • Odpowiedz