Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@sprawek niby tak, ale odpowiada mi cena mieszkania, lokalizacja + i tak juz utopiłem pieniadze, bo wynajmowałem przez biuro nieruchomości i było trzeba zapłacić prowizję, wiec mam motywacje aby podjąć walkę
  • Odpowiedz
@nerff: sprawdź czy ten preparat którego używasz nie ma w opisie, że je przyciąga, być może przez to do zlatują się te które normalnie byłyby u sąsiadów, sam kiedyś prawie popełniłem ten błąd. piszesz że mieszkanie jest po remoncie, ale może to jest stara zabudowa z pionami na wierzchu, wtedy sprawdź czy nie ma szczelin przy rurach, jak są to zatkaj je jakąś pianką
  • Odpowiedz
  • 0
@DryfWiatrowZachodnich: z reguły 50% kwoty miesiecznego wynajmu. Biuro nie, oni nic nie wiedza o tych mieszkaniach, własciciel tak, ale zamawial dezynskcje ktora nie rozwiazala problemu i chce poprobowac na własną rękę
  • Odpowiedz
@nerff: Cześć, generalnie to zakładam, że masz inwazję prusaków, a nie karaluchów (karaluch to karaczan wschodni).
Miałem bardzo podobną sytuację i specjalnie nawet założyłem konto na wykopie, żeby Ci odpowiedzieć.

1. Jeśli prusaki pojawiają Ci się za dnia to oznacza, że jest bardzo duża inwazja w mieszkaniu/bloku. Zwiększona aktywność może też wynikać z działań dezynsekcyjnych.
2. Pułapki, które założyłeś służą tylko i wyłącznie do "diagnozowania skali problemu" a nie jako skuteczna walka z
  • Odpowiedz
  • 0
@matek1111 @mirabelka2137 Wielkie dzięki za rady. W dzień się pojawią, ale to nie są jakieś duże ilości. Właśnie dziś zacząłem odsuwać meble, żeby sprawdzić czy nie ma jakichś szczelin przez które by mogł przychodzić. Coś tam odkryłem i zakrylowałem dziury oraz porozstawiałem pułapki samoprzylepne. Co odkryłem - do pułapki za szafką w kuchni przylepiły się tylko 2 przez kilka dni. Do pułapki za lodówką przylepiło się około 20-30, byłem aż
  • Odpowiedz
@nerff: Jeśli pojawiają się w mieszkaniu w dzień, to znaczy że inwazja jest na zaawansowanym poziomie. Szczególnie jeśli usługi dezynsekcji tylko wyłącznie żelowały. To znaczy, że w ich żerowiskach zaczyna brakować im miejsca. Stąd nie dziwi mnie liczba 20 ziomali w kuchni.
Za lodówką zdecydowanie będzie ich najwięcej, bo tam jest ciepło od pracy zamrażalnika, więc jest ciemno, ciepło i wilgotno. Mogą być już nawet w instalacji elektrycznej w lodówce. Twój
  • Odpowiedz
  • 0
@matek1111 Ajajaj, mocno straszysz :/ ogólnie to była i zwykła dezynsekcja i żelowanie, regularnie znajduje też martwe albo sparaliżowane okazy. Na razie walka z nimi to moje nowe hobby, więc chyba jak pisałem wcześniej postaram się sam zaopatrzeć w profesjonalne środki i napryskać je wszędzie gdzie tylko zauważę że się pojawiają. Dzięki wielkie za pomoc i za reddita, bo właśnie sobie czytam :). Ja też nienawidze tego ścierwa, niestety mój współlokator
  • Odpowiedz
@nerff Sorki, jeśli naraziłem Cię na dyskomfort, ale niestety tak to jest z tymi szkodnikami. Myślę, że samemu zapanujesz nad tym tyle, że będziesz mógł w miarę komfortowo żyć w mieszkanku i od czasu do czasu je widzieć. Problemem mogą być koszty z zakupem odpowiednich środków.
Polecam korzystać z tego co jest napisane na tamtym reddicie, który Ci podesłałem i powinieneś ogarnąć.
Dawaj znać jak idzie!
  • Odpowiedz