Wpis z mikrobloga

Ja się do 40-tki zbliżam i dalej się uważam za nastolatka xD oczywiście nastolatka swoich czasów, bo dzisiejsze nastolatki to jakieś nieporozumienie ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale dalej czytam mangi, oglądam anime, gram w gry itd ¯\(ツ)/¯ kto chłopu zabroni
  • Odpowiedz
@markhausen

Ja się do 40-tki zbliżam i dalej się uważam za nastolatka xD oczywiście nastolatka swoich czasów, bo dzisiejsze nastolatki to jakieś nieporozumienie ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale dalej czytam mangi, oglądam anime, gram w gry itd ¯\(ツ)/¯ kto chłopu zabroni


Ej, ale narzekanie na młodzież to akurat straszne boomerstwo xD
  • Odpowiedz
@crewlove bo było więcej czasu i mniej zmartwień, przynajmniej u mnie tak było. Mieszkałem w akademiku i jakoś mi to nie przeszkadzało. Może dlatego, że człowiek w ciągu roku miał 3msc wolnego i wiadomo było na co się czeka.
  • Odpowiedz
@wooster: tak, coś takiego. Przede wszystkim więcej czasu. Wszyscy dookoła mnie też mieli więcej czasu. Teraz mam wrażenie, że większość czasu to praca i bardzo krótki weekend niestety.
  • Odpowiedz
@crewlove: teraz to jest życie od weekendu do weekendu. Przychodzi poniedziałek, zaczynam pracę i nagle jest piątek. Zakupy, zrobić coś w ogrodzie, poczytać, pójść do kina, pojeździć na rowerze i nagle znowu jest poniedziałek więc na planowaną planszówkę brakło miejsca.
To jest chyba ta względność czasu. Na studiach wakacje trwały aż trzy miesiące i nie wiedział człowiek co z tym czasem robić. Teraz są tylko trzy miesiące lata, a spotkania
  • Odpowiedz
@piotrow: szczerze to właśnie problemem dla mnie jest brak wakacji, której trwają 3 miesiące. Jestem przekonany, że moje życie byłoby wtedy lepsze. Bo na pewno moimi najlepszymi okresami w karierze zawodowej były okresy kiedy nie miałem pracy między jej zmienianiem xD

No ale też fakt, że to były wakacje i każdy dookoła ciebie miał wakacje. Teraz to wygląda trochę inaczej niestety. No ale nawet sam chciałbym znów tyle wolnego mieć.
  • Odpowiedz
oczywiście nastolatka swoich czasów, bo dzisiejsze nastolatki to jakieś nieporozumienie (


@markhausen: czy ja wiem. Jestem po 30 i w pracy najlepiej pracuje mi się z "nastolatkami" 20+. Ogarnięci, chce im się, uczą się. Więc te "dzisiejsze pokolenie" chyba nie jest takie złe. Starsze osoby są za to obrażone na cały świat i pracują na zasadzie: "zawsze się tak robiło". No ale może to specyfika branży.
  • Odpowiedz