Wpis z mikrobloga

Kontuzja troczka a2 serdecznego od 3 tygodni... A miałam już pójść z życiówką na 2x 6.2 oraz parę projektów na 6.2+, które rokowały. Dobrze, że pada, więc nie jest aż tak żal, ale temperatura teraz akurat idealna na prowadzenie cięższych dróg. Eh, szkoda gadać. Jeszcze co najmniej 2 tygodnie w spoczynku, bo palec już wraca do normy, ale nadal przy zapięciu na ciężarze 20 kg czuć ból. A ważę 54, wiec jeszcze
  • Odpowiedz
@jafik: chociaż sorki, zyciowkę zrobiłam w listopadzie, ale to na Sycylii, więc trochę inny charakter. Całą zimę człowiek ćwiczył i ładował, aby na jakiejś mizernej 6.1 sobie coś zrobić. A żeby jeszcze upadając! W życiu, na sięganiu do chwytu xD serio, podniosłam rękę do ścisku i coś mi strzeliło w palcu. Bez obciążenia. Po trzech oddanych wstawkach. Bezsens.
  • Odpowiedz
@uytx: Ostatnio mieliśmy przyjemność wspinać się na Piecu w Rudawach. Piękne przewieszone drogi o trudności w okolicy VI - VI.1. Polecamy.
  • Odpowiedz
@jafik: Pocieszę Cię że to tylko troczek. 2 miesiące i będzie jak nowy i mocniejszy. Z troczkiem możesz robić siłownie, możesz się wspinać delikatnie możesz wszystko. Ja od roku walczę z łokciem który mnie totalnie wyeliminował ze wspinania. W zimie nie zrobiłem żadnego treningu. Nie mogę trenować, nie mogę się wspinać, nie mogę robić siłowni nie mogę nawet po dupie się podrapać bez bólu. Wydałem miliony monet na fizjo a przerobiłem
  • Odpowiedz
@fajq: A co Ci się stało z łokciem?
Znam ból, bo 1.5 roku temu miałam wybitą kość łokciową na 3 centymetry :) Szczęśliwie bez pęknięć i złamań. Po 3 miesiącach co prawda ręka była krzywa, ale na tyle minął ból i obrzęk, że mogłam sie wstawiać w 6.1 :) Ale lęk chwilę trwał.
Teraz brakuje mi max 5 stopni do wyprostu, po rozgrzaniu może 3 xD
Na Sycylii to było Sweet
  • Odpowiedz
@jafik: entezopatia nadkłykcia przyśrodkowego kości ramiennej czyli potocznie łokieć golfisty.
Sweet dreams mega fajna droga na never sleeping wallu o ile pamiętam? Ciemna rysa wredna i siłowa jak to mamut. Księzycowe super droga aczkolwiek nie każdy potrafi się na tym odnaleźć ze względu na wyślizg. Zacięcie w abazym to klasa, polecam również rysę babińskiego jak do bolecho zawitasz. Lipczyńska to już w nowym topo ma VI.3 :D.

Co do tego jak
  • Odpowiedz
@fajq: To widać w tych samych rejonach się kręcimy.
Cóż, lepiej się czasem wspinać z lekkim bólem, niż zupełnie nie mieć tej możliwości. Wspinanie jest wredne strasznie. Powodzenia w takim razie i braku bólu życzę :)
  • Odpowiedz
  • 1
@jafik: wspinam sie 14 lat więc trochę sie porobiło na tej jurze. A jako że z Krakowa jestem to dużo mam porobione w okolicy :P.
  • Odpowiedz
  • 0
@fajq: najdziwniejsza kontuzja ever. Na cidzien nic nie boli, przy wspinaniu właściwie tylko w wybranych specyficznych ruchach. No i niby nie boli, ale zawsze się nagle tak zdarzy jakiś oblak, że akurat ciągnie i nie da się trzymać. Niby dużo obciążenia można wrzucić do zwisów, ale już żeby się podciągnąć to różnie. Raz luźno że szmaty i nic nie boli, a czasem z dwóch rąk nie jestem w stanie zgiąć łokcia
  • Odpowiedz