Wpis z mikrobloga

Borderline - straszne zaburzenie, na skutek traumatycznych przeżyć, zakłócająca tak naprawdę wszystko - studia, pracę, relacje, zdrowie

Kiedy taki borderek/borderka orientują się że to jednak z nimi jest coś nie tak? Kiedy przestają ćpać i uciekać, tylko idą do psychiatry i zaczynają terapię? Mogą tak samemu, czy muszą spróbować magika i być przymyszonym?

#borderline #psychiatria
  • 20
  • Odpowiedz
@Radek41 zacznijmy od tego, że bordery nie chcą się leczyć, bo mają wahania nastroju i zazwyczaj na górce czują się super i że wszystkiego rezygnują
  • Odpowiedz
zacznijmy od tego, że bordery nie chcą się leczyć, bo mają wahania nastroju i zazwyczaj na górce czują się super i że wszystkiego rezygnują


@lukija: mylisz zaburzenie osobowości z choroba dwubiegunową. Wahań nastroju w zab. Osobowości może być kilka wciągu dnia. W chad górki trwają zdecydowanie dłużej od tygodnia po kilka miesięcy.
  • Odpowiedz
Kiedy taki borderek/borderka orientują się że to jednak z nimi jest coś nie tak? Kiedy przestają ćpać i uciekać, tylko idą do psychiatry i zaczynają terapię? Mogą tak samemu, czy muszą spróbować magika i być przymyszonym?


@Radek41: poczucie "wadliwości" czy przewlekłej pustki jest u tych osób prawie od powstania zaburzenia i bardzo szybko szukaja pomocy ale to nie znaczy, że umieją z tej pomocy skorzystać. Wszystko zależy od tego na
  • Odpowiedz
@www_h nie mylę, powtarzam słowa mojego terapeuty, który właśnie mi to powiedział w zeszłym tygodniu na terapii, na którą chodzę z powodu bordera xD
  • Odpowiedz
na którą chodzę z powodu bordera


@lukija: więc możesz tylko wiedzieć co on mówi.
Border to takie fajne coś, że jesteś chodzącą toksyną.
  • Odpowiedz
Kiedy taki borderek/borderka orientują się że to jednak z nimi jest coś nie tak?


@Radek41: wychodzą z założenia, że wszyscy wokół się uwzięli i postępują nielogicznie.
Ale otoczenie szybko weryfikuje te poglądy.
  • Odpowiedz
powtarzam słowa mojego terapeuty, który właśnie mi to powiedział w zeszłym tygodniu na terapii, na którą chodzę z powodu bordera xD


@lukija:

https://ptdbt.pl/problemy-diagnostyczne-podobienstwa-i-roznice-miedzy-zaburzeniem-osobowosci-borderline-bpd-a-choroba-afektywna-dwubiegunowa-chad/

Sformułowanie górka jest zarezerwowane dla Chadu a nie borderline. W borderline zmiana nastroju może występować co godzinę w chad jest to rozlożone na co najmniej miesiące. Wyjątkiem jest chad RAPID ale on jest rzadki. Nie zawsze zmiana nastroju w borderline wiąże się z porzuceniem terapii i leczenia
  • Odpowiedz
@siadatajta: to jest właśnie grupa RAPID
-rapid czyli kilka depresji i mani wciągu roku
-ultra Rapid kilkanaście...
- ultradian nawet co 24/48h - częściej występuje u dzieciaków i nastolatków a u dorosłych jest jakimś epizodem w całym ich chorowaniu na chad ( miałem pacjenta 30l, których od ponad 5 lat miał chad typu 2 i po silnym zatruciu narkotykami i koktajlem leków aktywował "ultradian" ale w 2 tygodnie został "spacyfikowany"
  • Odpowiedz
@Iandschaft: do czego się odnosisz? Opisałem To w bardzo zbliżony sposób powyżej. "Ultra ultra Rapid" może się zmieniać wciągu dnia nastrój ale taki stan ciągłej zmiany nastroju nie będzie trwał kilka miesiącu czy roku tylko tydzień dwa najczęściej. Bo jest wyniszczający bardzo szybko i wzrasta kilkukrotnie ryzyko samobójcze. Wahania nastroju i zachowania osoby z chad z aktywizacja epizodu "ultra-rapid cycling" wyglądają inaczej niż w przebiegu zaburzeń osobowości typu borderline. Opisałem
  • Odpowiedz
@senselessness: znowu coś próbujesz udowodnić...

Np Jeżeli pacjent po pierwszej dawce leku odmawia dalszego leczenia to przypisujemy to nieskuteczności interwencji farmakologicznej?
  • Odpowiedz
@senselessness: rozumienie psychoterapii wyłącznie jako zbiorze interwencji jest ogromnym uproszczeniem. To tak jakby uważać, że psychiatria to wiedza o lekach i ich działaniu na człowieku.

Motywacja pacjenta jest kluczowym elementem budującym efektywność danego oddziaływania. By człowiek miał motywację właściwą do poradzenia sobie że źródłem swoich trudności potrzebuje mieć nadzieję i widzieć sens danej interwencji. By mogło się to zadziać psychoterapeuta musi mieć szansę zrozumieć pacjenta i pokazać to pacjentowi. Na to jest potrzebny czas bo psychoterapia to nie piekarnia.

Jeżeli pacjent przychodzi na terapię z przekonaniem, że wie najlepiej co mu na pewno pomoże i oczekuje od psychoterspeuty tych konkretnych oddziaływań to brak oczekiwanego rezultatu będzie sobie tłumaczył, że terapia jest nieskuteczna i nie
  • Odpowiedz